Na pięć kolejek przed końcem strata Realu Madryt do FC Barcelony wynosi już 11 "oczek". W ostatniej kolejce "Królewscy" tylko zremisowali 1:1 z Realem Betis. "Blaugrana" może sobie zapewnić obronę tytułu mistrza Hiszpanii już w nadchodzącej kolejce - by tak się stało, podopieczni Hansiego Flicka muszą pokonać Osasunę, a zespół Alvaro Arbeloi nie może wygrać z Espanyolem.
Ostatnio informowaliśmy, że Real Madryt może zostać upokorzony. "Gdyby tak się stało, to piłkarze 'Królewskich' musieliby wykonać dla swoich największych rywali szpaler przed El Clasico. Hiszpański klasyk zaplanowano w 34. serii gier. Jeśli jednak Real i Barcelona wygrają swoje mecze w 33. kolejce to zrobi się jeszcze ciekawiej. El Clasico stanie się bowiem meczem o tytuł dla 'Dumy Katalonii'. Podopieczni trenera Flicka potrzebowaliby zaledwie remisu w klasyku, aby świętować mistrzostwo" - opisywał Szymon Mańkowski na łamach Sport.pl.
Ten sezon dla Królewskich jest bardzo trudny - zaczęło się od zwolnienia Xabiego Alonso, który nie dogadywał się z piłkarzami i notował niezadowalające wyniki. Zastąpił go Alvaro Arbeloa, który również nie dał rady. Real odpadł w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium oraz poległ w 1/8 finału Pucharu Króla z Albacete.
Zobacz też: Wrze wokół Realu Madryt. "Ostateczna katastrofa, nikt nie śmiał myśleć"
Od jakiegoś czasu mówi się, że Real Madryt szuka nowego trenera. Dziennikarz Nicolo Schira niedawno donosił, że klub "przeszukuje rynek, aby znaleźć nowego czołowego trenera na następny sezon. Szanse na pozostanie dla Alvaro Arbeloa są niskie" - oświadczył.
Teraz informacji dziennikarza wynika, że prezydent Realu Madryt podjął ostateczną decyzję. "Florentino Perez zdecydował się na zmianę trenera na koniec sezonu. 'Blancos' już pracują nad znalezieniem następcy Alvaro Arbeloa i chcą podpisać kontrakt z czołowym trenerem" - napisał Schira w serwisie X.
W mediach padały już takie kandydatury jak Mauricio Pochettino, Didier Deschamps, czy Juergen Klopp, ale Niemiec zdementował już plotki. Radio Marca niedawno podawała, że Florentino Perez szanuje tylko takich trenerów jak Jose Mourinho, Zinedine Zidane czy Carlo Ancelotti. Włoch niedawno odszedł z klubu, Francuz od pięciu lat nie współpracuje z żadnym klubem, a Portugalczyk aktualnie prowadzi Benficę, ale nie wiadomo, czy zostanie na kolejny sezon.