Wiele wskazuje na to, że Real Madryt zakończy ten sezon bez żadnego trofeum. Zespół Alvaro Arbeloi odpadł już z rywalizacji w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla, a poza tym przegrał 2:3 z Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii. Real jest też blisko, by stracić matematyczne szanse na zdobycie mistrzostwa Hiszpanii - aktualnie traci jedenaście punktów do Barcelony na pięć kolejek przed końcem sezonu. Na razie nie wiadomo, kto będzie trenerem Realu w przyszłym sezonie, ale mimo to klub planuje już pierwsze transfery.
Madrycki dziennik "AS" informuje, że Real Madryt poinformował włoskie Como o skorzystaniu z klauzuli odkupu Nico Paza. Zapisana kwota nie jest najwyższa - mowa o cenie w okolicach 9-11 mln euro. Paz wróci do Realu Madryt, dla którego grał w latach 2016-2024. W tym czasie Paz zagrał osiem meczów dla pierwszego zespołu Realu.
"Nico Paz już wie, że Real skorzysta z opcji odkupu. Klub wierzy, że nadszedł czas na jego powrót. Termin skorzystania z tej opcj upływa 30 maja, ale zarząd podjął już kroki, by upewnić się, że wszystkie strony są świadome tej decyzji. Como i Cesc Fabregas już wiedzą, że dni, w których Paz mógł się cieszyć grą, dobiegają końca" - czytamy w artykule "AS-a".
Wspomniane źródło zaznacza, że kolejni piłkarze Realu mogą podążyć drogą Paza i trafić do Como. Chodzi o Jesusa Forteę i Daniela Yaneza, którzy byli ważną częścią drużyny Realu, która wygrała Młodzieżową Ligę Mistrzów. Aktualnie w barwach Como gra inny z wychowanków Realu - 21-letni Jacobo Ramon, który szybko stał się jedną z wyróżniających się postaci w Serie A.
Zobacz też: Tylko spójrz, kto pojawił się na stadionie Ekstraklasy. "Na kolanach bym ruszył"
Paz trafił do Como w sierpniu 2024 r. za sześć mln euro z Realu Madryt. Od tego czasu Argentyńczyk wystąpił w 72 meczach, w których strzelił 19 goli i zanotował 17 asyst. Decyzja Realu o skorzystaniu z klauzuli sprawia, że Paz znika z listy życzeń takich zespołów, jak Inter Mediolan.
Nie należy wykluczać, że Paz zagra w przyszłym sezonie przeciwko Como w Lidze Mistrzów. Zespół Cesca Fabregasa zajmuje szóste miejsce z 58 punktami i traci pięć do czwartego Juventusu. Como zagra jeszcze pięć meczów w tym sezonie, więc kwestia awansu do Ligi Mistrzów pozostaje sprawą otwartą.