Zwrot ws. Lewandowskiego. "Ta liga ma największe szanse"

- Myślę, że wbrew pozorom, Robert Lewandowski jest w stanie zaryzykować i pójść w tę stronę - podkreślał Sebastian Staszewski na kanale Meczyki.pl na YouTube. Dziennikarz ujawnił nowe informacje w sprawie przyszłości Polaka. Podał najbardziej prawdopodobny kierunek transferu. Wiele osób będzie zaskoczonych.
SOCCER-WORLDCUP-SWE-POL/PREVIEW
Fot. REUTERS/Jonas Ekstromer

- Chciałbym, żeby Robert Lewandowski kontynuował swoją karierę w Barcelonie. To piłkarz z ogromnym talentem i gdy wchodzi na murawę, to go odpala. Lubię go za wszystko, co robi - zapewniał Joan Laporta. Pytanie brzmi: czy tego samego chce Polak? Nie podjął jeszcze decyzji, a media spekulowały, że istnieją niewielkie szanse na pozostanie w stolicy Katalonii. Ba, sugerowały, że najbliżej mu do Serie A lub MLS. Wydaje się, że w sprawie doszło jednak do zwrotu.

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Sebastian Staszewski ujawnia. Ten kierunek jest najbardziej prawdopodobny

Nowe informacje w sprawie przekazał Sebastian Staszewski. Jego zdaniem, szanse na przedłużenie współpracy z Barceloną wciąż są, ale raczej niezbyt duże. Ujawnił, jak wygląda obecnie sytuacja. - Nikt z FC Barcelony z Robertem Lewandowskim nie rozmawia. To znaczy, są rozmowy między Pini Zahavim a Deco, natomiast nikt nie rozmawia bezpośrednio z Lewandowskim - zdradził Staszewski na kanale Meczyki.pl. Jak stwierdził, to właśnie kwestia braku komunikacji, poświęcania mu czasu sprawia spory dyskomfort napastnikowi i wydaje się, że Barcelona nie jest już dla niego priorytetem.

- Człowiek z taką obsesją wygrywania, jak Robert, chce przede wszystkim grać, chce się czuć ważny, potrzebny. Te dwa poprzednie mecze przed Getafe były bardzo bolesne. (...) To była drzazga włożona pod paznokieć. Był bardzo rozgoryczony [bo nie wszedł na murawę, przyp. red.] - mówił. Jakie więc pozostają mu opcje? Najgłośniej mówi się o ekipie z Mediolanu. - W AC Milan absolutnie nie wierzę - zaznaczył od razu Staszewski. - Jeśli chodzi o kwestie finansowe, to bardzo trudno byłoby spełnić jego oczekiwania - zaakcentował. - Juventus? Tu jestem sobie w stanie wyobrazić, że w kontekście np. odejścia Vlahovicia, taka oferta mogłaby się pojawić - dodawał.

Dokąd więc trafi Lewandowski? Zdaniem dziennikarza, jest jeden kierunek, który góruje nad innymi. I to dość zaskakuje słowa, bo jak dotąd media raczej nie dawały wiary temu transferowi. - To Arabia Saudyjska jest dzisiaj ligą, która ma największe szanse na pozyskanie Roberta - ujawnił Staszewski i podał powody. - Jeśli chodzi o logistykę i choćby zmianę czasu, to jest dużo bardziej korzystne miejsce do życia, mieszkania niż np. USA. Tam rzeczywiście to życie wywraca się do góry nogami, a w Arabii Saudyjskiej nie ma takiego problemu. Robert Lewandowski zna tamte okolice całkiem nieźle. Wielokrotnie latał do Dubaju, na sylwestry do Mariusza Lewandowskiego czy na imprezy organizowane przez sponsorów i wiem, że tam mu się podobało - wymieniał.

Zobacz też: Włosi wieszczą "powrót Zielińskiego". Zdania są podzielone. 

"Lewandowski jest w stanie zaryzykować"

- Pieniądze, tutaj nie ma w ogóle o czym dyskutować, są olbrzymie. I oczywiście jest ta kwestia bezpieczeństwa, ale myślę, że tutaj wbrew pozorom, Lewandowski jest w stanie zaryzykować i pójść w tę stronę. Więc jeśli dziś miałbym oceniać, gdzie najbardziej wiedzie droga Roberta, to właśnie Arabia Saudyjska - stwierdził. Jak na razie oferta od Saudyjczyków się jeszcze nie pojawiła. Kiedy może znaleźć się na stole? Zdaniem Staszewskiego, w maju bądź w czerwcu.

Lewandowski pozostaje związany kontraktem z Barceloną do końca tego sezonu. Najpewniej wywalczy z nią mistrzostwo Hiszpanii i na tym może zakończyć się jego przygoda z klubem. Coraz rzadziej pojawia się na murawie, choć w ostatnim meczu z Getafe (2:0) rozegrał pełne 90 minut i dorzucił asystę. Został najstarszym zawodnikiem w historii La Liga, który miał udział przy 100 bramkach dla Barcelony. Kiedy pojawi się ponownie na boisku? Najpewniej w meczu z Osasuną Pampeluna, który zaplanowano na 2 maja.

Więcej o: