FC Barcelona w sobotnie popołudnie może zbliżyć się do zdobycia 29. w historii klubu mistrzostwa Hiszpanii. Jeśli drużyna prowadzona przez Hansiego Flicka wygra na wyjeździe z Getafe, to będzie mieć już jedenaście punktów przewagi nad wiceliderem - Realem Madryt.
Hiszpańskie media były raczej zgodne z podstawową "11" FC Barcelony. Wszystkie największe dzienniki pisały, że w wyjściowym składzie w ataku znów ma zagrać Ferran Torres, a Robert Lewandowski usiąść znów na ławce rezerwowych. Niewiadomą było, kto zagra obok Torresa w ataku i kto zastąpi na prawym skrzydle kontuzjowanego Yamala. Kandydatów było czterech: Fermin Lopez, Dani Olmo, Gavi, Roony Bardghji. Ostatecznie Flick zdecydował się na atak: Robert Lewandowski, Roony, Fermin i Olmo, czym zaskoczył nieco kibiców.
W meczu z Getafe nie zagrają kontuzjowani pomocnicy Lamine Yamal, Marc Bernal, Raphinha, obrońca Andreas Christensen oraz pauzujący za żółte kartki Eric Garcia. Początek meczu 32. kolejki La Ligi: Getafe - FC Barcelona w sobotę o godz. 16.15. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Zobacz także: Klub ze 180-tysięcznego miasta idzie na puchary. Wszyscy ich nienawidzą
Joan Garcia - Kounde, Cubarsi, Martin, Cancelo - Gavi, Pedri, Dani Olmo - Roony, Robert Lewandowski, Fermin Lopez.