Tak grał Lewandowski z Getafe. "Jakby wyrzucali go z klubu nocnego"

W sobotnie popołudnie FC Barcelona zagra na wyjeździe z Getafe. Prawdopodobnie Robert Lewandowski rozpocznie to spotkanie na ławce rezerwowych. Getafe jest rywalem, z którym Lewandowski nie lubi grać - do tej pory strzelił tylko jednego gola w sześciu meczach. - To wyglądało, jakby wyrzucali Lewandowskiego z klubu nocnego - mówił jeden z ekspertów w hiszpańskiej telewizji.
Robert Lewandowski w meczu z Getafe
zrzut ekranu z https://x.com/peacock4045162/status/1969884391330480571

FC Barcelona może wykonać milowy krok w kierunku obrony mistrzostwa Hiszpanii. To dzięki temu, że Real Madryt potknął się w piątkowy wieczór, remisując 1:1 z Realem Betis. Aktualnie Barcelona ma osiem punktów przewagi nad Realem, a może mieć jedenaście, jeżeli pokona Getafe. Hiszpańskie media przewidują, że Robert Lewandowski rozpocznie to spotkanie na ławce rezerwowych, a w wyjściowym składzie Barcelony znów znajdzie się Ferran Torres. Będzie to czwarty kolejny mecz Barcelony, w którym Lewandowski ma rolę zmiennika.

Zobacz wideo Lewandowski królem strzelców Serie A? Żelazny: Robert byłby tam znaczącą postacią

"Jakby wyrzucali go z klubu nocnego". Lewandowski nie lubi grać z Getafe

Można stwierdzić wprost, że Getafe nie jest rywalem, z którym Lewandowski uwielbia grać. Do tej pory Polak zagrał sześć meczów przeciwko tej drużynie jako zawodnik (i żadnego z nich nie przegrał - trzy wygrane i trzy remisy), ale strzelił w nich tylko jednego gola. Lewandowski dokonał tego w poprzednim sezonie, a dzięki jego bramce Barcelona wygrała 1:0 z Getafe.

Getafe to drużyna, która nie słynie z pięknej gry w piłkę, a raczej ucieka się do brudnych zagrywek i ostrych fauli. W sezonie 2023/24 za skórę Lewandowskiemu zaszedł Urugwajczyk Damian Suarez, który non stop prowokował i faulował Roberta, a także trzymał go za koszulkę. Sezon później Barcelona nie dostała ewidentnego rzutu karnego po tym, jak David Soria, czyli bramkarz Getafe, trafił nogą w klatkę piersiową Lewandowskiego. 

W poprzednim sezonie Lewandowski musiał użerać się z dwójką obrońców Getafe, czyli Domingosem Duarte oraz Abdelem Abqarem. - To wyglądało, jakby wyrzucali Lewandowskiego z klubu nocnego - mówił Jorge Valdano, były piłkarz i dyrektor generalny Realu Madryt w telewizji Movistar+.

Zobacz też: Ujawnił, co je Cristiano Ronaldo. Jednej rzeczy Portugalczyk nie tknie

Warto dodać, że Getafe może wywalczyć awans do europejskich pucharów. Zespół Jose Bordalasa zajmuje szóste miejsce z 44 punktami, co gwarantuje mu udział w eliminacjach do Ligi Konferencji. Tyle samo punktów, co Getafe, ma Celta Vigo, a niewielką stratę ma Real Sociedad (dwa punkty) czy Athletic (trzy punkty).

Spotkanie między Getafe a Barceloną odbędzie się w sobotę o godz. 16:15. Relacja tekstowa na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Lewandowski trafi do ligi włoskiej? "Byłby tam mega znaczącą postacią"

Lewandowski jeszcze nie podjął decyzji, czy będzie reprezentował Barcelonę w przyszłym sezonie. Jego kontrakt wygasa z końcem czerwca, a Polak otrzymał ofertę z nową umową, ale już z dużo niższą pensją i mniejszą rolą w zespole. Nie wiadomo, czy Lewandowski przystanie na tę propozycję. Pojawiały się doniesienia, że Lewandowski chciałby utrzymać swój poziom zarobków.

Cały czas włoskie media podają, że Lewandowski może kontynuować karierę w Serie A, gdzie w jego kierunku spogląda AC Milan i Juventus. - Mam silne poczucie, że gdyby Lewandowski przyszedł do ligi włoskiej, to faktycznie byłby tam mega znaczącą postacią. To jest możliwe, że Lewandowski zostałby tam z marszu królem strzelców. Pytanie tylko, ile by grał - zauważa Piotr Żelazny w programie "To jest Sport.pl".

Więcej o: