Niespełna tydzień temu z Manchesterem City pożegnał się Bernardo Silva. Portugalski pomocnik ogłosił w mediach społecznościowych, że jego wygasająca w czerwcu umowa nie zostanie przedłużona, a on opuści "The Citizens". W angielskim gigancie grał od 2017 roku i obecnie ma na koncie ponad 450 spotkań dla tego klubu. Przyszedł jednak czas na zmiany, a chętnych do podpisania z nim kontraktu z całą pewnością nie zabraknie.
Portugalczyk nadal gwarantuje bardzo wysoką jakość, a brak opłaty za transfer w tym wypadku wydaje się złotą okazją. Na przykład dla FC Barcelony. Katalończycy w przeszłości byli już łączeni ze ściągnięciem Silvy, jednak za każdym razem kończyło się wyłącznie na pogłoskach. Choćby z uwagi na kwotę, jaką trzeba było za niego wyłożyć. Teraz okoliczności sprawiają, że ta przeszkoda znika, a co więcej, sam portugalski pomocnik ma być dużym entuzjastą przenosin do Katalonii. Twierdzi tak hiszpański dziennikarz Jose Alvarez z "El Chiringuito".
- Może ponownie zacząć się kwestia Bernardo Silvy, piłkarza Jorge Mendesa, który chce przyjść do Barcelony. Ma ogromne doświadczenie, przyszedłby za darmo, może dać drużynie mnóstwo. Ludzie w Barcelonie mówią "patrzcie jaki rozgrywa sezon, nie ma urazów, jest liderem, z Arsenalem rozegrał kapitalny mecz" - powiedział Alvarez w jednym z programów na El Chiringuito TV.
Na ten moment trudno ocenić, czy te doniesienia mogą przekuć się w rzeczywistość. Niemniej Barcelona zapewne ustawi się w długiej kolejce po Portugalczyka. W jego temacie przewinęły się już także m.in. Juventus, Galatasaray, a także... Arsenal. Dorobek Silvy z tego sezonu w Manchesterze to ponad 3200 minut we wszystkich rozgrywkach, 3 gole oraz 5 asyst.