- Chciałbym, żeby Robert Lewandowski kontynuował swoją karierę w Barcelonie. To piłkarz z ogromnym talentem i gdy wchodzi na murawę, to go odpala. Lubię go za wszystko, co robi - podkreślał w połowie marca Joan Laporta. Prezes złożył jasną deklarację, ale okazuje się, że nie wszyscy są do pomysłu zatrzymania Polaka w klubie tak pozytywnie nastawieni.
Nowe informacje w sprawie przyszłości Lewandowskiego przekazał dziennik "AS". Zdaniem medium, dni napastnika w stolicy Katalonii są policzone. Nie dość, że najpewniej latem zakontraktowana zostanie nowa "9", to według dziennikarzy, "priorytetem powinno stać się przedłużenie umowy z Ferranem Torresem", nie z Polakiem. Dlaczego? "Urodzony w Walencji piłkarz udowodnił, że jest bardzo wartościowy dla tego projektu. Choć jego forma nie jest równa, to rozumie grę i dobrze współpracuje z Yamalem, Gavim, Pedrim i Ferminem" - czytamy.
Następnie medium wprost wypowiedziało się na temat obecnej sytuacji polskiego napastnika. "Zawodnikiem, który wydaje się najbliższy odejścia, jest Lewandowski. Jego przyszłość wkrótce zostanie rozstrzygnięta" - przekazali dziennikarze. Okazuje się, że szczególnie jedna osoba nie jest przekonana do przedłużenia umowy z Polakiem, a to właśnie ona może mieć w tej sprawie decydujące zdanie. "Prezes Barcelony deklarował, że byłby zachwycony, gdyby Lewandowski był dalej w klubie, ale jego występy nie są już takie, jak kiedyś. Chociaż oddał drużynie wielką przysługę, Deco ma wątpliwości, czy jego pozostanie byłoby dobrą wiadomością" - czytamy.
Zobacz też: Boniek załamany postawą Widzewa. "Nie widzę".
Zresztą nie tylko kwestia Lewandowskiego spędza sen z powiek dyrektorowi sportowemu przed kolejnym sezonem. Musi zastanowić się m.in. nad przyszłością drugiego z naszych rodaków. "Mniej palącą kwestią jest pozycja golkipera. Należy rozwiązać kwestię zmiennika Joana Garcii: jeśli Szczęsny zostanie, co stanie się z ter Stegenem?" - pisało medium.
Wojciech Szczęsny ma 10 występów na koncie w tym sezonie. Wchodził tylko wtedy, gdy niezdolny do gry był Garcia. Wpuścił 17 goli, a tylko raz zachował czyste konto. W najbliższym meczu najpewniej się nie pojawi. Już w środę Barcelona zagra z Celtą Vigo. Na boisko może wejść za to Lewandowski, który zdobył w tej kampanii 17 bramek i trzy asysty. Ewentualnie Hansi Flick postawi na Ferrana, zdobywcę 19 trafień. Początek spotkania o godzinie 21:30.