W Barcelonie podjęli decyzję. Lewandowski albo on

Ferran Torres miał bardzo udany początek sezonu. W 44 meczach strzelił 19 goli dla Barcelony, co sprawiło, że on pojawia się częściej na boisku od pierwszej minuty niż Robert Lewandowski. Teraz katalońscy dziennikarze przekazali zaskakującą informację. Otóż przyszłość Hiszpana zależy od... decyzji Polaka. Dlaczego?
SOCCER-SPAIN-ATM-BAR/
Fot. REUTERS/Juan Barbosa

Wciąż nie wiadomo, kto będzie pierwszym napastnikiem FC Barcelony w przyszłym sezonie. Udany start miał Ferran Torres, który później się zaciął i notował serie bez gola. Z kolei Robert Lewandowski rozpoczął tę kampanię kontuzjowany i stracił kilka meczów. To również odbiło się na jego formie, gdyż nie jest tak skuteczny, jak w poprzednim roku. Aktualnie głównie wchodzi z ławki rezerwowych, ale Hansi Flick nadal w niego wierzy.

Zobacz wideo Koniec Lewandowskiego w Barcelonie? "Robert bardzo mocno to odczuwa"

Media: Niepewna przyszłość Ferrana zależy od... Lewandowskiego

Kontrakt Polaka wygasa wraz z końcem sezonu i nie wiadomo, czy zostanie przedłużony. Niedawno pojawiły się doniesienia, że Barca zaproponowała Lewandowskiemu nowy kontrakt z obniżką pensji, który miał odrzucić. Teraz pojawiły się nowe doniesienia dot. tych napastników.

Serwis 3cat.cat pisze wprost o "niepewnej przyszłości Ferrana Torresa w Barcelonie". Jego kontrakt wygasa latem 2027 roku, ale klub - póki co - nie prowadzi z nim żadnych negocjacji, jak to było w przypadku innych zawodników. Teraz dziennikarze ujawniają, że przyszłość Hiszpana w klubie zależy od... Roberta Lewandowskiego. "Barça rozważa ambitny transfer , który oznacza odejście Roberta Lewandowskiego lub Ferrana Torresa" - czytamy.

Zobacz też: Lamine Yamal wskazał najlepszego piłkarza w historii

Dlaczego los Ferrana zależy od Lewandowskiego? Wszystko przez to, że proces przedłużenia jego kontraktu został wstrzymany i dopóki nie dowiemy się, jak potoczy się przyszłość Polaka, ten raczej nie będzie wznowiony. "Na razie Barca nie złożyła Torresowi żadnej oferty, głównie dlatego, że najpierw chce uzyskać odpowiedź od Lewandowskiego. Polak, który będzie wolny w czerwcu, ma konkretną ofertę od klubu, ale jak dotąd nie odpowiedział" - czytamy.

"Jeśli Lewandowski zdecyduje się odejść, Ferran przejmie rolę zmiennika; jeśli nie, zawodnik może zostać wykorzystany jako karta przetargowa w jednej z dużych operacji planowanych na to lato. Niezależnie od tego, czy nazywa się Bastoni, Julian Alvarez, czy jakkolwiek inaczej" - podkreślono.

Mówi się, że Robertem Lewandowskim interesują się kluby z MLS, Arabii Saudyjskiej, a nawet Włoch. Z kolei 3cat.cat przypomina, że zarówno on, jak i jego rodzina bardzo cenią sobie życie w Barcelonie.

Więcej o: