Real Madryt najprawdopodobniej zakończy sezon bez jakiegokolwiek trofeum - nie zdobył krajowego pucharu i superpucharu, w poprzednim tygodniu odpadł z Ligi Mistrzów, a na siedem kolejek przed końcem La Ligi traci 9 pkt do prowadzącej FC Barcelony. W takiej sytuacji surowo będzie oceniony Alvaro Arbeloa, który poprowadzi drużynę do końca sezonu, ale potem raczej straci posadę.
O tym, jak wygląda sytuacja w stolicy Hiszpanii, informuje The Athletic. "Pomimo bliskich relacji z prezesem Florentino Perezem i trudnego otoczenia, w jakim znalazł się (Arbeloa - red.), zastępując w styczniu zwolnionego Xabiego Alonso, jego szanse na pozostanie na stanowisku menedżera są nikłe" - ujawniono.
Choć część informatorów ma podchodzić do zwolnienia trenera z "większą ostrożnością", gdyż decyzja miała jeszcze nie zapaść (lub nie zostać ogłoszona), to wyznacznikiem jest "podejście Pereza do podobnych sytuacji w przeszłości - trener nie może zostać w Madrycie bez zwycięstwa". Wiadomo też, kto może zająć miejsce Arbeloi.
Kandydatów do zastąpienia 43-latka jest trzech, a największe szanse wydaje się mieć Mauricio Pochettino. "Dalej powinien być uważany za mocnego kandydata. Jego nazwisko jest jednym z najczęściej wymienianych w klubie. Jest lubiany przez Pereza, a jego kontrakt z reprezentacją USA wygasa po tegorocznych mistrzostwach świata" - czytamy.
Sprawdź także: Nowy selekcjoner wprost: Mam wiadomość do najbogatszych ludzi
Argentyńczyk wydaje się bardziej realną opcją niż Juergen Klopp, który nie rwie się do powrotu na ławkę trenerską. "On również ma wielbicieli w Madrycie, mimo że były menedżer Liverpoolu i jego agent wielokrotnie w ostatnich miesiącach dementowali spekulacje łączące go z Bernabeu, wielokrotnie podkreślając, że jest zadowolony z roli globalnego szefa Red Bulla w piłce nożnej" - wyjaśniono. Pod uwagę ma być brany również Didier Deschamps, który po MŚ 2026 zakończy 14-letnią kadencję w reprezentacji Francji.
Na pewno sprawa nie jest prosta: "Główną kwestią w Madrycie jest to, kiedy i jak rozwiązać sytuację dotyczącą Arbeloi oraz jego potencjalnego następcy. Spodziewane jest, że 43-latek zostanie w klubie do końca sezonu. W najbliższej przyszłości ma odbyć się spotkanie zarządu z Arbeloą. Perez rozważa publiczne odniesienie się do sytuacji klubu przed końcem sezonu".
Sam szkoleniowiec na poniedziałkowej konferencji prasowej stwierdził, że jego przyszłość ma "więcej wspólnego z planowaniem klubu niż ze mną" i że on oraz jego sztab "co tydzień komunikują się bezpośrednio z klubem". - To klub, w którym najczęściej wszystko idzie dobrze, ale nastawienie jest takie, by patrzeć w przyszłość. Jestem jednym z tych, którzy uważają, że w Madrycie nie tylko nieakceptowalna jest porażka, ale nawet zwycięstwo nie wystarczy, ponieważ poziom wymagań jest maksymalny - dodawał.
Alvaro Arbeloa najpewniej poprowadzi Real Madryt w siedmiu ostatnich meczach tego sezonu. We wtorek 21 kwietnia o godz. 21:30 wicemistrzowie Hiszpanii podejmą Deportivo Alaves.