Do zakończenia sezonu w La Liga pozostało jeszcze siedem kolejek. Real Madryt traci do liderującej Barcelony aż 9 "oczek". A tak się składa, że drużyna Alvaro Arbeloi może już tylko liczyć na znakomity finisz i potknięcia rywala na drodze do zdobycia mistrzostwa Hiszpanii.
Sytuacja "Królewskich" i ich fanów w tym sezonie jest mało komfortowa. W dodatku w La Liga, zdaniem przedstawicieli klubu, sędziowie często podejmują decyzje na ich niekorzyść. Przed wtorkowym spotkaniem z Alaves na konferencji prasowej trener Alvaro Arbeloa powiedział:
- Doświadczyliśmy sytuacji takich jak ta przeciwko Gironie, w których Realowi Madryt łatwiej jest wygrać Ligę Mistrzów niż mistrzostwo La Liga.
W końcówce poprzedniego pojedynku arbiter Alberola Rojas nie podyktował rzutu karnego za faul na Kylianie Mbappe. - Myślę, że w ostatnich miesiącach graliśmy lepiej w ważnych meczach niż z mniej znanymi przeciwnikami. Jeśli chodzi o ostatnie trzy miesiące, mamy dużo do poprawienia - dodał Arbeloa.
Korekty wymaga także sam kształt drużyny. Hiszpanie z dziennika "AS" sugerują znaczne zmiany w kadrze Realu przed następną kampanią. Za dwa miesiące wygasają kontrakty trzem ważnym zawodnikom: Daniemu Carvalajowi, Antonio Ruedigerowi oraz Davidowi Alabie.
"Kapitan chce zrobić wszystko, by zostać. Niemiec udowadnia, że fizycznie jest niezawodny i obok Militao tworzy najlepszą parę stoperów. Alaba natomiast jest już jedną nogą poza klubem" - donoszą dziennikarze.
Istotną postacią jest także Eduardo Camavinga. W kontekście, rzecz jasna, sprzedaży.
"Stał się jednym z kluczowych elementów w planie podreperowania budżetu. Jego nieregularna forma i błąd, który sprowokował sędziowską pomyłkę Vincicia na Allianz Arena, sprawiły, że Francuz znalazł się na liście transferowej. Dla Realu to cenny aktywo - PSG i kluby z Anglii bacznie go obserwują. Podobnie sytuacja wygląda z Franem Garcíą, który wciąż cieszy się dobrą renomą na rynku" - zaznaczył "AS".
Dani Ceballos także jest pewniakiem do opuszczenia Bernabeu. Kłopot w tym, że jego kontrakt wygasa dopiero w 2027 roku.
Hiszpańscy dziennikarze rozpisują się także o potencjalnych wzmocnieniach. Najistotniejsze - także w pomyśle na odbudowę Realu - jest to, kto będzie nowym trenerem drużyny. Wśród kandydatów wymienia się m.in. Mauricio Pochettino, Cesca Fabregasa, Didiera Deschampsa czy... Jose Mourinho.
Jeśli zaś chodzi o samą drużynę, to najpilniejszych wzmocnień potrzebuje linia obrony oraz pomocy. "Pierwotne plany zakładały pozyskanie tylko środkowego obrońcy i kreatywnego pomocnika. W roli tego drugiego faworytem jest Kees Smit, który idealnie pasuje do profilu. Na pozycji stopera panuje większa konkurencja i wysokie ceny. Głównym celem jest Nico Schlotterbeck, który w swojej nowej umowie z Borussią zawarł klauzulę odejścia do Madrytu (koszt: 50–60 mln euro)" - informuje "AS".
We wtorkowym meczu Real Madryt podejmie Alaves. Początek spotkania 21 kwietnia o godzinie 21.30.