FC Barcelona szykuje się do środowego meczu z Celtą Vigo w LaLiga. Podopieczni Hansiego Flicka zmierzają po kolejny tytuł mistrza Hiszpanii, mając dziewięć punktów przewagi nad drugim Realem Madryt na siedem meczów przed końcem sezonu.
Pewniakiem między słupkami jest Joan Garcia, który ostatnio rozegrał swoje czterdzieste spotkanie w barwach FC Barcelony. Co ciekawe, tyle samo meczów rozegrał Wojciech Szczęsny, więc dziennikarze katalońskiego "Sportu" pozwolili sobie na porównanie tych zawodników. Jak relacjonują - nie brakuje wyraźnych różnic i kilku niespodzianek.
"Obaj osiągnęli liczbę 40 występów w bramce Blaugranas, choć pod względem minut (3992' do 3544') zawodnik z Sallent wyprzedza gracza z Warszawy. Nie jest to jedyny aspekt, w którym Joan wywiera większy wpływ na grę Barcy w porównaniu z 'Tekiem'. Jest oczywiste, co potwierdzają również liczby, że transfer katalońskiego bramkarza miał ogromny wpływ" - czytamy.
Serwis wymienia, że przy takiej samej liczbie rozegranych meczów i większej liczbie minut o 448, Joan Garcia stracił o 13 bramek mniej niż Wojciech Szczęsny. "W swoim pierwszym sezonie w barwach Barcelony, pomimo kontuzji łąkotki (opuścił 9 meczów), Joan Garcia szybko dostosował się do stylu gry Barcy, ratując ją wielokrotnie" - opisywano.
Zobacz też: Duży kryzys Barcelony. Odejście Polaka może wiele skomplikować
Jednak mimo to większą równowagę widać w liczbie meczów bez straty gola. Hiszpan ma 15 czystych kont, a Polak - czternaście. "Wszystkie zaliczył Polak w poprzednim sezonie, ponieważ w obecnym stracił bramkę we wszystkich 9 meczach, w których wystąpił w pierwszym składzie" - podkreślono. Serwis podkreśla, że jedynym meczem, w którym nie stracił bramki, było spotkanie z Newcastle na stadionie Spotify Camp Nou, w którym zagrał zaledwie 8 minut, ale serwis uważa, że to "za mało, by to zaliczyć".
Serwis podkreśla, że Garcia "broni częściej i lepiej". Zdaniem "Sportu" aspektem, który może zaskakiwać, jest liczba obronionych strzałów przez obu bramkarzy w tych 40 meczach - 106 do 93. Jednak bramkarz z Sallent ma 72,6 proc. obronionych strzałów, podczas gdy jego kolega - 63,06 proc. "To spora różnica" - zaznacza serwis.
"Jednak czynnikiem, który najbardziej przechyla szalę, jest liczba bramek, których zapobiegnięto. Według danych specjalistycznego serwisu Sofascore wskaźnik Joana Garcii wynosi 6,26, podczas gdy Wojciecha Szczęsnego – zaledwie 1,38. 'Problem' katalońskiego bramkarza polega na tym, że w swoim pierwszym sezonie nie zdołał wywrzeć tak dużego wpływu w Lidze Mistrzów, jak miało to miejsce w LaLiga. W rozgrywkach europejskich ma on bowiem ujemny bilans bramek, których zapobiegnięto w stosunku do oczekiwanych (-3,13), podczas gdy w rozgrywkach ligowych wynik ten wzrasta do 6,26" - zakończono.