Robert Lewandowski w ostatnich dniach stał się bohaterem licznych spekulacji. Część mediów łączy go z Juventusem i Milanem, inne zaś wieszczą transfer do Arabii Saudyjskiej lub Chicago Fire. Pojawiły się nawet pogłoski o zainteresowaniu Chelsea i Liverpoolu. A czy możliwy jest wciąż scenariusz, w którym napastnik pozostanie na dłużej w FC Barcelonie? Wygląda na to, że tak.
Zdaniem "Marki" obecny klub zaproponował Lewandowskiemu przedłużenie kontraktu o rok, ale z obniżką dotychczasowego wynagrodzenia o 50 proc. W dodatku Polak musiałby pogodzić się z rolą rezerwowego. Oczywiście na razie 37-latek nie przystał na tę propozycję. Wkrótce jednak ma dojść do negocjacji.
Tak twierdzi dziennik "Mundo Deportivo". Według niego kluczowy będzie pierwszy tydzień maja. Wtedy to w Barcelonie ma zjawić się agent Lewandowskiego - Pini Zahavi i podjąć rozmowy z klubowymi działaczami. - Oczekuje się, że Pini Zahavi, przybędzie do Barcelony z zamiarem uzyskania wyższej oferty finansowej niż ta początkowo przedstawiona, ale w każdym razie znacznie niższej od tego to, co (Lewandowski) zarobił w tym sezonie - donosił w niedzielnym artykule.
Zobacz też: Dziennikarz spytał Artetę o mistrzowski tytuł. Trener Arsenalu mówi wprost
Dziennikarze nadal wierzą, że uda się dojść do porozumienia. - Lewandowski zaakceptował roczny kontrakt oferowany przez Barcę. Były piłkarz Bayernu Monachium, który w sierpniu skończy 38 lat, musi jednak jeszcze dogadać warunki finansowe. W żadnym wypadku nie odrzucił oferty Barcelony - podkreślano.
W opinii "Mundo Deportivo": "priorytetem Lewandowskiego pozostaje Barcelona". Gdyby jednak negocjacje nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, będzie mógł skorzystać z innych ofert. Włoska "La Gazzetta dello Sport" informowało niedawno, że Zahavi ma także w najbliższych dniach odwiedzić Italię. Ma tam zaplanowane spotkanie z kierownictwem Juventusu.