Wojciech Szczęsny jest jedną z najważniejszych postaci w szatni FC Barcelony. Na każdym kroku widać, jak bardzo lubiany jest przez kolegów z drużyny i ma mocną pozycję. To jednak wcale nie oznacza, że Polak wypełni obowiązujący do czerwca 2027 roku kontrakt. Hiszpańskie media już nie raz sugerowały, iż Barcelona jeszcze nie jest pewna, co zrobi (zerwanie umowy przedterminowo kosztowałoby ich 2 mln euro odszkodowania dla Polaka). Kataloński dziennik "Sport" mieszał też w tę sprawę Marca-Andre Ter Stegena, którego losu też nie można dziś w pełni przewidzieć. Niewykluczona jest także opcja, by zmiennikiem Joana Garcii został ktoś zupełnie inny.
Wiele wskazuje na to, że w takim scenariuszu mowa byłaby o zupełnie nowym piłkarzu. Wszak jak zauważa dziennik "Mundo Deportivo", bramkarze, których Barcelona ma obecnie na wypożyczeniach, nie mają lekko w swoich klubach. Mowa konkretnie o trzech zawodnikach: Aronie Jaakobiszwilim, Anderze Astraladze i Inakim Penii. Ter Stegen też jest wypożyczony, ale w jego wypadku mowa o kolejnym poważnym urazie.
Pena przez długi czas był numerem jeden z bramce ligowego rywala Barcelony, czyli Elche. Bronił regularnie od końcówki września do początku lutego. Trudno jednak było powiedzieć, by błyszczał, a że cały zespół miał marne wyniki, to do bramki wskoczył 38-letni Argentyńczyk Matias Dituro. Od 13 lutego rozegrał osiem spotkań z rzędu i nie wygląda na to, by Pena miał przed końcem sezonu znów zacząć bronić. Ander Astralaga korzystał w tym sezonie nieco na tym, że Lucę Zidane'a (syna Zinedine'a) w drugoligowej Granadzie męczą urazy. Rozegrał dziesięć spotkań na zapleczu La Liga, ale nie na tyle dobrych, by na stałe wygryźć Francuza.
Pozostaje jeszcze najmłodszy, 19-letni Jaakobiszwili. Gruziński Węgier był przez dużą część sezonu jedynką w drugoligowym FC Andora. Utracił jednak miejsce w składzie w podobnym momencie, co Pena w Elche. Od 22 lutego nie rozegrał ani jednego spotkania. Wygląda więc na to, że odejście Szczęsnego wiązałoby się dla Barcelony albo z zaufaniem dręczonemu urazami Ter Stegenowi, który jak wszyscy dobrze wiedzą też nie znosi za dobrze bycia zmiennikiem, albo z pozyskaniem kogoś zupełnie nowego. Jest też obecny trzeci bramkarz Diego Kochen, jednak 20-latek w seniorskiej piłce ma na razie na koncie tylko po 17 meczów w trzeciej oraz czwartej lidze hiszpańskiej.