Fatalny sezon Realu Madryt dobiega końca. Jeżeli nie nastąpi prawdziwa sensacja w ostatnich kolejkach ligi hiszpańskiej, Królewscy już drugi rok z rzędu nie wzbogacą swojego bogatego dorobku o żadne trofeum. Czy to Superpuchar Hiszpanii, czy Puchar Króla, czy Liga Mistrzów - Real przegrał wszystko.
Fatalna postawa drużyny sprawiła, że po ledwie kilku miesiącach zakończyła się misja Xabiego Alonso. Były piłkarz Realu nie był w stanie poprowadzić drużyny do sukcesów i w styczniu został zastąpiony przez Alvaro Arbeloę. Niedoświadczony szkoleniowiec nie odmienił losów zespołu i prawdopodobne jest, że i on pożegna się z posadą.
Problemem jest wybór następcy. Francuskie media sugerują, że jednym z kandydatów do objęcia zespołu ma być Mauricio Pochettino. Argentyńczyk aktualnie przygotowuje reprezentację Stanów Zjednoczonych do występu na domowym mundialu. Wysoko stać mają również akcje Juergena Kloppa czy Didiera Dechampsa. Niemiec ma być jednak niezainteresowany powrotem do pracy trenerskiej.
Zobacz też: Wydali pół miliarda na transfery. Wszystko na marne. Kompromitacja
Innym nazwiskiem często przewijającym się w mediach jako potencjalny nowy trener Realu jest Jose Mourinho. Portugalczyk pracował w Madrycie w latach 2010-2013, zdobywając po razie wszystkie krajowe trofea. Obecnie jest szkoleniowcem Benfiki Lizbona - klubu, w którym rozpoczął swoją trenerską karierę ćwierć wieku temu.
"The Special One" radzi sobie nieźle, jednak nie bardzo dobrze. Choć Benfica jest jedyną niepokonaną drużyną ligi portugalskiej, na 5 kolejek przed końcem sezonu zajmuje trzecie miejsce. Wszystko przez to, że drużyna zbyt często traci punkty. Mimo iluzorycznych szans na zdobycie mistrzostwa, klub ma nadzieję na dalszą współpracę.
Na konferencji prasowej przed derbami Lizbony szkoleniowiec usłyszał od jednego z dziennikarzy pytanie dotyczące przyszłości. - Czy może pan zagwarantować pracę w Benfice w przyszłym sezonie? - wybrzmiało. - Nie mogę. A czy pan może zagwarantować, że będzie pan pracować w swojej stacji? - Mourinho odpowiedział pytaniem. Odpowiedź rozśmieszyła trenera. - Tak, nikt inny mnie nie chce - odparł dziennikarz.
Mecz między Sportingiem a Benfiką to największy hit 30. kolejki ligi portugalskiej. Obie drużyny mają nadzieję na dogonienie FC Porto, które przewodzi tabeli. Klub Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Oskara Pietuszewskiego w niedzielny wieczór zmierzy się z Tondelą prowadzoną przez Goncalo Feio.