"Lewandowski to dokładnie taki transfer, jakiego potrzebuje nowy atak Milanu. To transfer w stylu Modricia, godny prawdziwego Milanu. Lewandowski pozwoliłby Milanowi zrobić znaczący krok naprzód, nie tylko indywidualnie. Jego przybycie pozwoliłoby młodym zawodnikom na stopniowy rozwój pod okiem doświadczonego napastnika najwyższej klasy" - pisał kilka dni temu portal milannews.it. Ale czy na pewno włoska ekipa jest zainteresowana 37-latkiem?
Jak donosi Carlo Pellegatti, trzecia drużyna tego sezonu Serie A nie planuje sprowadzić polskiego piłkarza. Dziennikarz powołał się na słowa Giorgio Furlaniego, prezesa klubu. Co takiego powiedział działacz? - Dziś, po zakończeniu spotkania, mającego na celu wybór nowego szefa ligi, Furlani powtórzył, że odrzuca Lewandowskiego - zakomunikował Pellegatti, cytowany przez pianetamilan.it. "Prezes nie zamierza zabiegać o względy napastnika" - dodało medium.
Jeśli te doniesienia są prawdziwe, to transfer Polaka do Milanu nie dojdzie do skutku. Mimo wszystko na brak zainteresowania na pewno nie będzie narzekać. Rzekomo chcą go Juventus, Chicago Fire czy kluby z Arabii Saudyjskiej. Wciąż o jego względy walczy też obecny pracodawca. FC Barcelona chce przedłużenia kontraktu po czerwcu 2026 roku, ale piłkarz nie podjął jeszcze decyzji. Ma to nastąpić dopiero za kilka tygodni.
Zobacz też: Hiszpanie piszą wprost: to być albo nie być dla Lewandowskiego.
Obecnie skupia się na rywalizacji na boisku. Katalończycy są o krok od mistrzostwa Hiszpanii. Mają aż dziewięć punktów przewagi nad Realem Madryt, wiceliderem La Liga. Zdecydowanie bardziej skomplikowana jest ich sytuacja w Lidze Mistrzów. Właśnie dziś, 14 kwietnia, rozegrają rewanż w ćwierćfinale. Ich rywalem będzie Atletico Madryt. W pierwszym meczu to zawodnicy Diego Simeone wygrali 2:0 i to na Spotify Camp Nou. Początek spotkania o godzinie 21:00.