Gigantyczny kryzys Realu Madryt! Zagrali dla Barcelony

Real Madryt musi wygrywać w każdym spotkaniu, jeśli nadal myśli o odzyskaniu tytułu mistrzowskiego. Jednak teraz zanotowali kolejną wpadkę. Po porażce z Bayernem w Lidze Mistrzów i Mallorcą w LaLidze, zanotowali remis 1:1 z Gironą, która do niedawna mogła drżeć o utrzymanie. O wyniku zadecydowały dwa piękne gole z dystansu.
SOCCER-SPAIN-RMA-GIR/
Fot. REUTERS/Gonzalo Fuentes

Real Madryt w tym sezonie ma ogromne problemy. Aktualnie zespół prowadzi Alvaro Arbeloa, który zastąpił Xabiego Alonso. Po ostatniej wpadce z Mallorcą (1:2) w Hiszpanii już ogłoszono, że Królewscy "przegrali tytuł mistrzowski" z Barceloną. Piłkarze stołecznego zespołu przed 31. kolejką tracili do pierwszej Blaugrany siedem "oczek". Jedno było pewne - jeśli chcą wciąż liczyć się w grze o najwyższe cele, musieli punktować. Kiedy to robić, jak nie w starciu z Gironą, która do niedawna broniła się przed spadkiem. 

Zobacz wideo Żelazny o Mourinho po zachowaniu Prestianniego: Niestety trener, trybuny i klub poszli za swoim piłkarzem

Real Madryt podjął Gironę w 31. kolejce LaLiga

Pierwszą szansę w tym meczu stworzył sobie Mbappe w 6. minucie. Camavinga zagrał świetnie do wbiegającego w "szesnastkę" Francuza. Ten miał problemy z opanowaniem futbolówki, która mu odskoczyła. Gazzaniga świetnie skrócił kąt i skutecznie interweniował.

W 11. minucie Francuz stworzył sobie kolejną okazję, ale tym razem skutecznie interweniował jeden z defensorów Girony. Pierwszą groźną akcję goście przeprowadzili w 24. minucie. Królewscy w ogóle nie naciskali na zawodników ofensywy rywali, co sprawiło, że z około 25 metrów swój strzał mógł oddać Arnau Martinez - prawy obrońca Girony. Próba była jednak minimalnie niecelna, ale mogła napędzić strachu przeciwnikowi. Andrij Łunin, który zastępował Courtoisa w wyjściowym składzie, nieźle się wściekł na swoich obrońców.

Zobacz też: Sensacyjny kandydat na trenera Realu! Od 14 lat jest selekcjonerem giganta

Piłkarze Realu Madryt raz po raz szukali swoich szans i oddawali strzały, ale były one albo bardzo niecelne, albo stopowane przez obrońców czy bramkarza. W pierwszej połowie nie oglądaliśmy goli.

Valverde dał Realowi prowadzenie w drugiej połowie

Trzeba było mieć nadzieję, że w drugiej części tego spotkania któryś z piłkarzy otworzy worek z bramkami. Tuż po przerwie okazji na pierwszego gola szukał Jude Bellingham, ale strzelił prosto w środek bramki, gdzie stał Gazzaniga.

W 51. minucie dopiął swego Federico Valverde. Zaczęło się od przejęcia rzutu z autu przez Brahima Diaza. Po szybkim wznowieniu pomocnik zagrał do stojącego za polem karnym Urugwajczyka. Ten uderzył bez zastanowienia i pokonał Gazzanigę z około 20. metrów. Wydawało się, że argentyński bramkarz będzie miał tę piłkę na rękach, ale ostatecznie minęła go i zatrzepotała w siatce.

Comeback Girony

W 61. minucie jeszcze piękniejszego gola strzelił Thomas Lemar, który dostał podanie od Martineza, a następnie podbiegł parę metrów i posłał prawdziwy pocisk w kierunku bramki Łunina. Ukrainiec nie miał szans.

Więcej goli w tym meczu nie oglądaliśmy. W końcówce spotkania Kylian Mbappe padł w polu karnym, ale gwizdek arbitra milczał, nawet VAR nie zainterweniował. Przez większość tego meczu Real Madryt uderzał głową w mur, a Girona szukała okazji z kontrataku. Ostatecznie żaden z zespołów nie dał rady przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Po tym spotkaniu kibice Królewskich zaczęli gwizdać na swoich piłkarzy.

Po tej wpadce Real Madryt "odrobił" zaledwie jeden punkt do FC Barcelony. Królewscy mają 70 pkt po 31 kolejkach. Z kolei Duma Katalonii dopiero w sobotę rozegra swój mecz. Ich rywalem będzie Espanyol. Jeśli Blaugrana wygra, ich przewaga wzrośnie do dziewięciu "oczek".

Real Madryt - Girona 1:1

Gole: Valverde (51') - Lemar (61')

Składy:

Real Madryt: Łunin - Carvajal, Militao, Asencio, Fran Garcia - Camavinga, Valverde, Bellingham, Brahim - Vinicius, Mbappe

Girona: Gazzaniga - Arnau Martinez, Frances, Vitor Reis, Alex Moreno - Witsel, Iván Martin - Cyhankow, Lemar, Ounahi - Echeverri

Tabela Top 5 LaLigi po meczu Real Madryt - Girona w 31. kolejce:

  • 1. FC Barcelona - 30 meczów, 76 pkt
  • 2. Real Madryt - 31, 70
  • 3. Villarreal - 30, 58
  • 4. Atletico Madryt - 30, 57
  • 5. Real Betis - 30, 45
Więcej o: