Juergen Klopp w latach 2015-2024 był trenerem Liverpoolu i osiągnął z tym klubem duże sukcesy. Od tego czasu niemiecki szkoleniowiec nie prowadzi żadnego klubu. W styczniu 2025 roku objął za to funkcję Head of Global Soccer w Red Bullu i nadzoruje rozwój poszczególnych drużyn sponsorowanych przez słynny koncern. Nie po raz pierwszy jego nazwisko zostało połączone z Realem Madryt. Tym razem 59-latek nie wytrzymał.
- Nigdy tak naprawdę nie wiem, kiedy news staje się newsem. Czy wtedy, gdy ktoś bierze kartkę papieru i coś na niej pisze, czy wtedy, gdy jest w niej coś istotnego? Jaka musiałaby być sytuacja? Czy sytuacja musiałaby wyglądać tak, że Real Madryt dzwoni i pyta: "Juergen, wyobrażasz to sobie?". Czy wystarczy, że ktoś napisze jakieś bzdury? - wybuchł Klopp, a jego słowa cytuje "Bild".
Klopp nie po raz pierwszy łączony jest z posadą trenera Realu Madryt. Przypomnijmy, że obecnie szkoleniowcem stołecznego zespołu jest Alvaro Arbeloa, który zastąpił Xabiego Alonso. W roli pierwszego trenera spisuje się bardzo dobrze. Wygrał 13 z 17 meczów, a także rozbił w 1/8 finału Ligi Mistrzów Manchester City Pepa Guardioli aż 5:1.
Real Madryt w niedzielny wieczór wygrał ważny mecz ligowy. Pokonał 3:2 Atletico w derbach stolicy Hiszpanii i wciąż może mieć nadzieję na zdobycie tytułu. Do liderującej Barcelony traci obecnie cztery punkty. Najbliższy mecz zespołu Arbeloi zostanie rozegrany w sobotę 4 kwietnia o 16:15. Rywalem "Królewskich" będzie Mallorca.