58-latek w maju 2024 roku porzucił trenowanie "The Reds". Zrobił to o tyle niespodziewanie, że miało to miejsce przed końcem kontraktu. Klopp powtarzał, że czuje się wypalony i nie ma energii, by nieustannie mierzyć się z ogromną presją w wielkim futbolu. Od początku 2025 roku pełni funkcję zarządczą w globalnych strukturach Red Bulla. I, zdaniem niektórych, powoli zaczęła go ta praca nużyć. "Sport Bild" twierdzi, że prawda jest zgoła odmienna.
Juergen Klopp pracuje na własnych zasadach. Tak było w Dortmundzie, Liverpoolu, tak samo jest obecnie w strukturach Red Bulla. Nie wszyscy w tym globalnym koncernie są fanami sposobu działania 58-latka.
"Fakt, że Klopp bywa nieuchwytny, nie zawsze pojawia się na stadionach podczas ważnych meczów czy coraz rzadziej zagląda do centrów treningowych, wybierając zamiast tego liczne terminy PR-owe (jak np. na Igrzyskach Olimpijskich), budzi zdziwienie u niektórych osób w uniwersum Red Bulla" - czytamy w sportowej części "Bilda". Dziennikarze jednak od razu dodają: "Wewnętrzna władza Kloppa pozostaje nienaruszona. Jego wpływ na zatrudnianie i zwalnianie trenerów jest ogromny - i znacząco oddziałuje na pracę szefów sportowych w klubach w Lipsku, Nowym Jorku i pozostałych lokalizacjach".
Co ciekawe, nie odbyły się dotąd żadne rozmowy między byłym trenerem Liverpoolu a władzami koncernu o przedterminowym zwolnieniu Kloppa z obecnych obowiązków. Plotki o dołączeniu do Realu Madryt? Tutaj "Sport Bild" jest jednoznaczny.
"Rozstanie z RB nie jest obecnie rozważane. Jedno wydaje się jasne: szybki powrót na ławkę trenerską topowego klubu jest wykluczony - słychać to bezpośrednio z otoczenia Kloppa" - czytamy. Dlaczego to nie jest możliwe?
"Ten ruch, wymagający ogromnych pokładów codziennej energii, związany z wielką presją ze strony opinii publicznej i koniecznością ciągłego zarządzania trudnymi osobowościami, takimi jak np. Vinicius Jr. z Realu Madryt, jest wykluczony przez wszystkich, którzy dobrze znają Kloppa lub blisko z nim współpracują" - przekonują niemieccy dziennikarze.
W ich rozważaniach Klopp pojawia się jednak na ławce rezerwowych podczas ważnego meczu. Jaka to sytuacja?
"W Red Bullu coraz głośniej dyskutuje się jednak o innym, bardzo prawdopodobnym scenariuszu: przejściu do DFB i objęciu roli selekcjonera reprezentacji Niemiec latem" - czytamy. Agent Kloppa, Marc Kosicke miał ostatnio przyznać, że: "'Myślę, że on nie uważa, że musi to kiedyś zrobić. Czuje raczej zobowiązanie, że nie mógłby wiecznie mówić 'nie' tej posadzie' W Red Bullu coraz więcej osób uważa za całkiem możliwe, że taki scenariusz ziści się już latem" - podkreśla "Sport Bild".
Zobacz też: Wszystkie oczy zwrócone na norweską rewelację LM. "Żółty walec parowy"
Kontrakt obecnego selekcjonera reprezentacji Niemiec Juliana Nagelsmanna obowiązuje do 2028 roku. Być może jednak o jego przyszłości i ewentualnej wymianie na Juergena Kloppa zadecyduje wynik kadry w północnoamerykańskim mundialu. Niemcy trafili do grupy E razem z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Ekwadorem oraz absolutnym debiutantem, reprezentacją Curacao.
Mistrzostwa świata zaczną się 11 czerwca i potrwają do 19 lipca.