Media: "Bombowy" plan Deco na lato. Wiadomo, co z Lewandowskim

FC Barcelona wciąż walczy na dwóch frontach o trofea, ale w gabinetach już trwają przygotowania do kolejnego okna transferowego. Portal "Culemania" poinformował o planach dyrektora sportowego Deco na letnie zakupy. Priorytetem ma być pozyskanie nowego napastnika, co rodzi z kolei pytanie: co z Robertem Lewandowskim? Odpowiedź jest zaskakująca.
SOCCER-CHAMPIONS-NEW-BAR/
Craig Brough / Action Images via Reuters

Wokół FC Barcelony w ostatnich tygodniach dzieje się naprawdę sporo. Kibice niebawem wybiorą nowego prezydenta klubu, a zespół Hansiego Flicka walczy na dwóch frontach, przewodząc w tabeli La Liga oraz rywalizując w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Polscy fani z kolei zastanawiają się, jaką rolę w najbliższych miesiącach w ekipie "Blaugrany" będzie odgrywał Robert Lewandowski, którego kontrakt wygasa wraz z końcem czerwca tego roku.

Zobacz wideo Kosecki o decyzji Królewskiego: Dziwię się jego decyzji, Wiśle może zabraknąć punktów w walce o Ekstraklasę

Deco szykuje ogromny transfer. Co z Robertem Lewandowskim?

Nie jest żadną tajemnicą, że kapitan reprezentacji Polski obniżył loty względem poprzednich lat i pozostaje w cieniu młodszych kolegów - Lamine'a Yamala czy Pedriego. Tym samym w klubie wciąż trwa debata, czy proponować 37-latkowi nowy kontrakt, czy postawić na kogoś młodszego.

Jak informuje jednak portal "Culemania", dyrektor sportowy "Barcy" Deco zamierza upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Owszem, Katalończycy szukają nowego napastnika i jest to priorytetowa pozycja do wzmocnienia w letnim oknie transferowym, ale jednocześnie myślą o pozostawieniu w zespole "Lewego", który miałby pełnić rolę zmiennika dla prawdziwej gwiazdy.

Napastnik Atletico Madryt - Julian Alvarez, bo o nim mowa, od dawna znajduje się na celowniku Barcelony i to właśnie jego chce zakontraktować Deco. I wcale nie kosztem Lewandowskiego, a... Ferrana Torresa. "Zachowując proporcje, profile tych piłkarzy są podobne. Obaj pracują w pressingu, są szybcy i są w wieku 26 lat. Prawda jest taka, że talent Juliana jest większy, że lepiej radzi sobie poza polem karnym z piłką przy nodze. Stąd jego wartość rynkowa wynosi 100 milionów euro" - czytamy.

I tu w stolicy Katalonii pojawił się pomysł na to, żeby płacić tak olbrzymie pieniądze, zaproponować połowę kwoty i wycenianego na 50 mln euro Ferrana w zamian za Alvareza. "Culemania" przypomina również, że klub zdecydował się wstrzymać z rozmowami z hiszpańskim napastnikiem na temat nowego kontraktu. W przeciwieństwie do umowy Lewandowskiego, gdyż Joan Laporta chciałby pozostawić Polaka w drużynie.

"Lewandowski powinien zaakceptować taką propozycję i kontynuować pełnienie roli drugoplanowej - tak jak obecnie. Duet ofensywny mógłby polegać na połączeniu umiejętności Juliana i "Lewego" w przyszłym sezonie. Istnieje taka opcja, ale by była możliwa, wszystkie strony muszą wyrazić zgodę" - dodaje autor artykułu Gerard Boada.

Oczywiście niezwykle ważne będą także zbliżające się wielkimi krokami wybory prezydenckie w klubie ze stolicy Katalonii. Jeśli urzędujący prezydent Joan Laporta zwycięży - wtedy najpewniej rozpoczną się działania mające na celu zakontraktowanie Juliana Alvareza, który tuż po wygranym meczu z Tottenhamem przemówił ws. swojej przyszłości. Jeśli jednak Victor Font przejmie stołek, najpewniej pożegna się z planującym letnie okno transferowe Deco, co zapowiedział jakiś czas temu.

Zobacz też: Media: Barcelona otrzymała wyczekiwane pozwolenie

Więcej o: