FC Barcelona w sobotę pokonała Villarreal aż 4:1. Trzy gole zdobył Lamine Yamal, a jednego dołożył Robert Lewandowski, który jednak doznał kontuzji oczodołu i zabraknie go w najbliższym spotkaniu. To nie jedyne zmartwienie Hansiego Flicka. Trudno powiedzieć, by jego drużyna była w dobrych humorach przed wtorkowym starciem w krajowym pucharze.
Barcelona w pierwszym meczu półfinału Pucharu Króla przegrała z Atletico Madryt aż 0:4, a spotkanie kończyła w osłabieniu po czerwonej kartce Erica Garcii. Rewanż jawi się więc jako trudne wyzwanie, przed jakim stoi zespół Flicka.
Zespół, który będzie osłabiony nie tylko brakiem Lewandowskiego i Garcii, ale także Gaviego, Frenkiego de Jonga i Andreasa Christensena. Puchar Króla to rozgrywki, w których Katalończykom wiodło się ostatnio bardzo dobrze. To wszakże obrońcy trofeum z 2025 roku, gdy w finale pokonali Real Madryt.
Atletico Madryt na udział w finale tych rozgrywek czeka od 2013 roku, gdy po dogrywce pokonało derbowego rywala - Real - i sięgnęło po końcowy triumf. Czy tym razem także zagra w finale? Rywalem wygranego z pary Barcelona/Atletico będzie zwycięzca dwumeczu Real Sociedad - Athletic.
Mecz FC Barcelona - Atletico Madryt w ramach 1/2 finału Pucharu Króla odbędzie się we wtorek 3 marca o godz. 21. Transmisję pokaże Eleven Sports 1. Zapraszamy również na relację tekstową na stronę główną Sport.pl i do aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.