Real Madryt nie wykorzystał szansy, by zmniejszyć stratę do FC Barcelony i na własnym boisku przegrał z Getafe (0:1) po golu Martina Satriano. Madrytczycy mecz kończyli w dziesiątkę, bezpośrednią czerwoną kartkę otrzymał Franco Mastantuono.
Jaki był powód wykluczenia? Wszystko zostało zanotowane przez sędziego Alejandro Muniza Ruiza w pomeczowym protokole i przytoczone przez media. O sprawie pisze między innymi "Marca".
"Według oficjalnego raportu meczowego Mastantuono dwukrotnie krzyknął na sędziego, w tym używając przekleństw: "Co za cholerny wstyd". Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń o zaprzestaniu protestów, sędzia ostatecznie usunął go z boiska" - czytamy.
Okazuje się, że Argentyńczyka może czekać surowa kara. Chodzi nawet o dwumeczowe lub trzymeczowe zawieszenie wynikające z artykułu 124. Kodeksu Dyscyplinarnego Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej mówiącym o okazaniu pogardy lub braku szacunku wobec sędziów.
- Cóż, w przypadku Mastantuono to sprawy, które nie mogą mieć miejsca. Nie wiem dokładnie, co powiedział sędziemu, ale jeśli go wyrzucił, to z jakiegoś powodu. Nie możemy mieć tego typu akcji. I rozumiem, że kartki Huijsena oraz Carrerasa to produkt gry, które doprowadzają do 3 poważnych braków na mecz z Celtą, ale rozumiem, że absolutnie nie były poszukiwane przez zawodników - powiedział trener Realu w odpowiedzi na pytanie Radia MARCA. Jego słowa także cytuje portal realmadryt.pl.
Real Madryt zajmuje 2. miejsce w tabeli La Liga. Zgromadził 60 punktów i do pierwszej Barcelony traci cztery oczka. Już 6 marca piłkarze ze stolicy zagrają z Celtą Vigo.