FC Barcelona jest w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżowym meczem półfinału Pucharu Króla. W pierwszym starciu Atletico rozgromiło Dumę Katalonii, wygrywając 4:0. Rewanż wydaje się formalnością, jednak Hansi Flick nie zamierza oddać awansu bez walki.
W środowym spotkaniu z pewnością nie zagra Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski odniósł dotkliwą kontuzję podczas ostatniego ligowego meczu z Villarrealem (4:1). 37-latek ma złamany oczodół i w najbliższym czasie występować będzie w specjalnej masce. Z Atletico jednak na boisko nie wyjdzie, by nie ryzykować pogłębienia urazu.
Nie oznacza to, że Hansi Flick nie przygotował planów na pucharowe starcie. Hiszpańskie media sugerują wręcz, że niemiecki szkoleniowiec ma asa w swoim rękawie. Ma nim być Pedri, który wrócił po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją mięśni uda. W sobotnim meczu z Villarrealem wszedł na pół godziny i w dziesięć minut pokazał swoje umiejętności, zaliczając asystę przy trzeciej tego dnia bramce Lamine Yamala.
Zobacz też: Kartel kontra FIFA. Czy Meksyk naprawdę może stracić mundial?
"Barceloński metronom wrócił i wyprostował kurs katalońskiego statku. Pedri zagrał pół godziny przeciwko Żółtej Łodzi Podwodnej i wniósł wkład do stanowczego występu przeciwko drużynie w świetnej formie. Magik z Tegueste posyłał podania zauważalne wyłącznie dla najbardziej utalentowanych pomocników" - tak grę 23-latka opisał Artur Lopez na łamach portalu Cronica Global.
Hansi Flick tęsknił wręcz za umiejętnościami Pedriego. "Najlepszy autor kluczowych podań w lidze celuje w powrót na półfinał Pucharu Króla, ma już 9 asyst na swoim koncie. To jego rekord kariery, a do tego rozegrał o połowę mniej meczów niż w poprzednim sezonie" - czytamy. Hiszpan wspomoże Dumę Katalonii w walce o finał krajowego pucharu.
Czy FC Barcelona odrobi straty z meczu na Metropolitano? Wszystko okaże się we wtorek, 3 marca. Pierwszy gwizdek półfinałowego rewanżu w Pucharze Króla zaplanowany jest na godzinę 21:00. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.