Tyle ofert leży na stole Roberta Lewandowskiego. Ma z czego wybierać

Zbliża się dzień, w którym poznamy decyzję Roberta Lewandowskiego w sprawie przyszłości. Czy pozostanie w FC Barcelonie, a może zmieni otoczenie? Obie możliwości są prawdopodobne. Jak donosi "Mundo Deportivo", po Polaka zgłasza się aż pięć zainteresowanych drużyn. Wiemy, o które dokładnie chodzi. Zdaniem dziennikarzy, jedną ofertę 37-latek może potraktować priorytetowo.
SOCCER-CHAMPIONS-SLA-BAR/
Fot. REUTERS/David W Cerny

114 goli w 175 meczach - tak wyglądają statystyki Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Ostatnie trafienie zdobył przeciwko RCD Mallorce (3:0) w La Liga. Znajduje się już na 12. miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców katalońskiego klubu w historii, a wkrótce może wskoczyć do TOP 10. Do tego potrzebuje sześciu bramek. To wynik jak najbardziej w jego zasięgu. Musi się jednak spieszyć. Niewykluczone, że to jego ostatni sezon w Barcelonie.

Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan

Robert Lewandowski rozchwytywany. Coraz więcej ofert

Eksperci wskazują, że małoprawdopodobne jest, by Polak pozostał w obecnym klubie. Dokąd mógłby więc trafić? Jak donosi "Mundo Deportivo", które zasięgnęło informacji w otoczeniu 37-latka, ma on na stole aż "pięć poważnych ofert przedłużenia kariery poza Barceloną". Które drużyny są nim zainteresowane? To: AC Milan, Fenerbahce Stambuł, Atletico Madryt, kluby z Arabii Saudyjskiej i Chicago Fire. Szczególnie o tym ostatnim mówi się najwięcej.

Ba, kilkanaście godzin temu Janusz Michallik potwierdził na antenie Kanału Sportowego, że zespół z MLS faktycznie przedstawił ofertę Lewandowskiemu i ta zaskoczyła napastnika, pozytywnie. - Rozmawiałem z trenerem Chicago Fire, który jest moim kolegą. Powiedział mi po prostu, że ta oferta jest. To jest prawda - mówił. Potwierdza to też "Mundo Deportivo". 

Tę ofertę Lewandowski potraktuje priorytetowo

Dokąd ostatecznie trafi Lewandowski? A może Barcelona zaproponuje mu satysfakcjonujące warunki przedłużenia współpracy? Jeśli tak, to zdaniem hiszpańskim mediów, Polak postawi na dotychczasową drużynę. Powodów jest kilka i nie chodzi wyłącznie o aspekt sportowy. "Jeśli pojawi się atrakcyjna oferta przedłużenia umowy, to priorytetowo potraktuje Barcelonę, nawet jeśli będzie to oznaczało obniżkę pensji, ponieważ bardziej niż pieniądze ceni stabilizację rodzinną" - pisali dziennikarze. Zresztą o takim wariancie mówił też Michallik. - Jeżeli w Barcelonie dogada się na przyszły rok, to na pewno będzie chciał zostać. To chyba każdy zrozumie - podkreślał ekspert ESPN. Ostateczną decyzję w sprawie przyszłości piłkarz ma podjąć po wyborach na prezesa klubu.

Zobacz też: Polski bramkarz robi furorę za granicą. Mało kto o nim mówi. 

Już w czwartek 12 lutego Lewandowski być może będzie miał okazję do tego, by zbliżyć się do TOP 10 najlepszych strzelców Barcelony, a także strzelić pierwszego gola w tym sezonie w Pucharze Króla. Tego dnia Katalończycy zagrają z Atletico Madryt w pierwszym meczu półfinałowym. Czy Hansi Flick postawi na Polaka od pierwszych minut? Istnieje taka możliwość, tym bardziej że z gry wypadł Marcus Rashford, który wcześniej zastępował Raphinhę. W tej sytuacji zastąpić ich na lewym skrzydle może Ferran Torres, a Lewandowski zagra na środku ataku.

Więcej o: