Strzelił 12 goli w Lidze Mistrzów. Stawia siebie ponad Lewandowskim

Robert Lewandowski jest regularnie porównywany do najlepszych napastników ostatnich lat i zazwyczaj to wyczyny Polaka robią większe wrażenie. Są jednak tacy, którzy wydają się nie doceniać jego osiągnięć. Wśród nich, co może zaskakiwać, jest Walter Pandiani, były zawodnik Espanyolu i Osasuny.
SOCCER-CHAMPIONS-SLA-BAR/
Fot. REUTERS/David W Cerny

Urugwajczyk Walter Pandiani był gościem programu El Chiringuito, w którym jego gospodarz Josep Pedrerol, prowadzący prezenterzy, a czasem także i goście regularnie wygłaszają kontrowersyjne opinie na temat piłki. Tak było także w trakcie show z udziałem napastnika. Pandiani, który grał w kilku hiszpańskich klubach: Deportivo la Coruni, Espanyolu, Mallorce czy Villarrealu porównał się w El Chiringuito z Robertem Lewandowskim.

Zobacz wideo Robert Lewandowski czy Kamil Stoch? "Nie znam go"

Były piłkarz La Ligi uważa, że był lepszy niż Lewandowski. "Nigdy nie grałem w mocnym klubie"

Pandiani został poproszony, by porównać siebie w najlepszym momencie do Juliana Alvareza z Atletico Madryt, Ferrana Torresa czy Luisa Suáreza, opowiednio obecnego i byłego zawodnika Barcelony oraz Erlinga Haalanda, gwiazdy Manchesteru City.

Czterokrotny reprezentant Urugwaju zadeklarował, że był gorszy od wszystkich wymienionych, a zwłaszcza od Norwega. - To niemożliwe. To, co robi, jest niepowtarzalne, strzela 50 goli w sezonie, co jest w zasięgu niewielu - tak go podsumował.

Za to później Pandiani bardzo zaskoczył. Stwierdzil bowiem, że w swoim szczycie był lepszy od Roberta Lewandowskiego, a także, tu mniejsze zaskoczenie, od Vedata Muriqiego, Gerarda Moreno i Alexandra Sorlotha. Jednak deklaracja dotycząca Polaka zdziwiła Pedrerola, znanego z nieukrywanej sympatii do Realu Madryt.

- Miałem nieszczęście, bo nigdy nie grałem w dużym europejskim klubie. Gdybym w nim grał, byłbym innym zawodnikiem - stwierdził Pandiani. Jednak liczby obnażają go w porównaniu z reprezentantem Polski.

Zobacz też: Oto co Lewandowski sądzi o Nawrockim. Jaśniej się nie da

Urugwajczyk 40-krotnie wystąpił w Lidze Mistrzów, gdzie strzelił 12 goli. Poza tym rozegrał w La Lidze 280 meczów i zdobył 82 bramki, do tego wystąpił 35-krotnie w Pucharze Króla (14 bramek) i 16-krotnie w Pucharze UEFA (11 trafień). Pandiani był bramkostrzelnym napastnikiem, zdobył trzy razy Puchar Króla, a dwukrotnie Superpuchar Hiszpanii, ale jego osiągnięcia bledną przy tym, czego dokonał Lewandowski.

Polak zdobył 107 bramek w 140 meczach LM, co jest trzecim najlepszym wynikiem w historii, za Lionelem Messim (129 goli) oraz Cristiano Ronaldo (140 trafień). Do tego ma 312 bramek w 380 meczach Bundesligi, 79 bramek w 121 meczach La Ligi, 7 bramek w 11 meczach Pucharu Króla i 39 w 50 meczach Pucharu Niemiec.

Te liczby są znacznie bardziej imponujące niż Pandianiego i przyniosły 37-latkowi wiele nagród indywidualnych, na czele z dwiema dla Piłkarza Roku FIFA (2020 i 2021). Do tego całą masę trofeów zespołowych, w tym Ligę Mistrzów, które mogą być drugorzędne dla indywidualnego porównania, ale podkreślają klasę Lewandowskiego.

Więcej o: