Od letniego okna transferowego w 2025 r. FC Barcelona robiła wszystko, by rozstać się z Marc-Andre ter Stegenem. Klub wydał spore pieniądze na Joana Garcię i to w nim widział podstawowego bramkarza na nowy sezon. Ter Stegen przeszedł operację pleców w lipcu zeszłego roku, co wówczas wykluczyło transfer. Ter Stegen wrócił do gry po dłuższej przerwie i wystąpił w grudniowym spotkaniu z CD Guadalajarą (2:0). Teraz jest już bramkarzem Girony, do której trafił w ramach wypożyczenia z Barcelony.
Hiszpańscy dziennikarze zapytali ter Stegena podczas powitalnej konferencji prasowej o sytuację w Barcelonie. Niemiec zdradził, jak zareagował na decyzję Flicka związaną z wyborem podstawowego bramkarza.
- Po kontuzji chciałem jak najszybciej wrócić na boisko. Uszanowałem jednak decyzję Flicka. Rywalizacja między bramkarzami była bardzo zdrowa, choć niektórzy twierdzą inaczej. Chciałem grać i szukałem szans na regularnie występy. Odejście było bardzo trudne, nadal ciężko mi o tym mówić. To prawie 12 lat w Barcelonie, z niezapomnianymi wspomnieniami, które zawsze będę nosił w sercu - powiedział.
Później ter Stegen ocenił swoje szanse na grę w Gironie. Aktualnie podstawowym bramkarzem tego zespołu jest Argentyńczyk Paulo Gazzaniga. - Szanuję karierę Paulo w tym klubie, ale przyjechałem do Girony, by grać i rywalizować. To pragnienie każdego zawodnika. Chcę walczyć o skład, cieszyć się grą i dawać z siebie wszystko na boisku - dodaje niemiecki bramkarz.
Aktualnie Girona zajmuje jedenaste miejsce w lidze hiszpańskiej z 24 punktami i ma pięć punktów przewagi nad strefę spadkową. Ostatnio zespół Michela wygrał trzy mecze z rzędu - 2:1 z Mallorcą, 1:0 z Osasuną i 2:0 z Espanyolem.
Zobacz też: Takich słów Trumpa w Davos nikt się nie spodziewał. "Mamy tutaj króla"
Hiszpańskie media ujawniły, że do występu ter Stegena w starciu Barcelona - CD Guadalajara bardzo przyczynił się Wojciech Szczęsny. "Szczęsny wyjaśnił, że ter Stegen, jako kapitan i po długiej kontuzji, zasługiwał na grę. W pewnym sensie usunął się w cień, aby ułatwić sytuację. Flick uznał gest Polaka za wzór doskonałego kolegi z drużyny. Klubowi również spodobało się podejście Szczęsnego" - czytamy w mediach.
Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że ewentualny transfer ter Stegena do Girony może nie dojść do skutku. To wszystko za sprawą podejścia Niemca, który przeciągał swoją decyzję i chciał zaczekać na rozwój sytuacji w Barcelonie. Ter Stegen nie chciał też mieć utrudnionego kontaktu z dziećmi po rozstaniu z żoną. Ostatecznie wszystko udało się sfinalizować.
Girona zagra u siebie z Barceloną 15 lutego, a przed sobą ma jeszcze konfrontacje z Getafe (26.01), Realem Oviedo (31.01) i Sevillą (07.02). Ter Stegen nie wystąpi w starciu z Barceloną ze względu na tzw. klauzulę strachu - chyba że Girona uiści stosowną opłatę.