W ostatnich miesiącach Lewandowski był regularnie wystawiany w meczach ligowych Barcelony, choć już w mniejszym zakresie, niż na początku swojej przygody w tym klubie. Zagrał łącznie w 14 meczach, w dwóch był rezerwowym, a w 3 pauzował z powodu kontuzji. Jednocześnie, tylko w 4 spotkaniach grał od pierwszej do ostatniej minuty. To widok, do którego polscy kibice nie byli zbyt przyzwyczajeni.
Powodów takiego stanu jest kilka. Pierwszym jest wiek – Lewandowski ma 37 lat i nie zawsze jest w stanie rozgrywać 2 lub 3 mecze w tygodniu. Polak często powtarzał, że pod kątem regeneracji dla piłkarza dużą różnicę stanowi rozgrywanie 90 i np. 75 minut w meczu. Według hiszpańskich mediów, taka liczba minut, które rozgrywa Lewandowski, wynika też ze zmiany hierarchii w kadrze Barcelony.
"Robert Lewandowski był do tej pory "titularem" (stałym zawodnikiem w składzie - red). Wiek i kontuzje obniżyły formę polskiego napastnika, który w wieku 37 lat jest w ostatnim sezonie kontraktu z Barceloną. Był już rezerwowym w półfinale Superpucharu i najprawdopodobniej wyjdzie na ławkę rezerwowych również w finale przeciwko Realowi Madryt, gdzie Ferran Torres ma być punktem odniesienia w ataku" - informuje portal ara.cat.
Według katalońskiego dziennikarza Martina Moliny, Hansi Flick potrzebuje, by środkowy napastnik regularnie angażował się w pressingu. Robert Lewandowski pracuje na boisku bardzo ciężko, regularnie walczy z obrońcami, ale nie jest w stanie biegać tak intensywnie, jak choćby Raphinha czy Fermin Lopez.
"Flick żąda od napastników presji, aby przesunąć linię defensywną do środka pola. To właśnie w tym aspekcie jest on wyraźnie na przegranej pozycji w porównaniu z Ferranem. Do tej pory "Rekinowi" zarzucano mniejszą skuteczność w strzelaniu, ale w tym sezonie statystyki są inne: Ferran rozegrał 24 mecze (1476 minut) i strzelił 14 goli, co daje jedną bramkę na 105 minut. Dokładnie tyle samo, co Lewandowski, który w tym sezonie strzelił 9 goli w 942 minuty (również jedną na 105 minut)" - informuje Molina.
Dziennikarz Ara.cat dodał też, że Flick rozmawiał z Lewandowskim o jego pozycji w klubie. Jak stwierdził, Polak jest nadal bardzo ceniony na Camp Nou. W La Lidze zdobył 9 goli w 14 meczach, a w ciągu trzech i pół sezonu w Barcelonie opuścił tylko 22 mecze.
Według katalońskich mediów, Lewandowski ma oferty z USA i Arabii Saudyjskiej. Jego kontrakt wygasa w czerwcu tego roku i, jak podają dziennikarze, może on opuścić klub. Nie jest to jednak pewne – w klubie rozważano możliwość przedłużenia umowy z "Lewym" o kolejny sezon, choć jego pensja musiałaby zostać znacznie obniżona.
Mecz Barcelony z Realem odbędzie się w niedzielę 11 stycznia o godz. 20.