FC Barcelona rozbiła Athletic Bilbao 5:0 w półfinale Superpucharu Hiszpanii. "Zespół Hansiego Flicka wygrywał już 4:0 z Athletikiem po pierwszej połowie, a ostatecznie pokonał rywala wynikiem 5:0 po dublecie Raphinhi i golach Ferrana Torresa, Fermina Lopeza oraz Roony'ego Bardghjiego" - opisywał na łamach Sport.pl Aleksander Bernard.
Niestety wkład Polaków w to zwycięstwo było zerowe. Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny spędzili całe spotkanie na ławce rezerwowych. Choć w przypadku bramkarza wiadome było, że będzie zmiennikiem, to w przypadku napastnika jest inaczej. To kolejny mecz, kiedy Hansi Flick nie wpuszcza polskiego napastnika. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce 13 grudnia 2025 r., kiedy w meczu z Osasuną (2:0) Lewandowski spędził całe spotkanie Barcelony na ławce.
Hansi Flick był pytany o to na pomeczowej konferencji prasowej. - Jestem z niego zadowolony. Prezentuje wysoki poziom, wygląda dobrze na treningach, strzela bramki, wypada dobrze na swojej pozycji. Mamy dwóch piłkarzy, którzy mogą grać na tej pozycji i również prezentują wysoki poziom. Nie uważam, że Lewandowski opuści drużynę, wciąż mamy wiele czasu, rozmawiałem z nim, ale zdecydujemy na koniec sezonu - powiedział po meczu z Athletikiem trener Hansi Flick (cytat za fcbarca.com).
Do sytuacji nie odniósł się także sam Lewandowski. Jedyne co zrobił, to chwilę po meczu opublikował InstaStories. Napastnik Barcelony nic nie pisał, a jedynie udostępnił post klubu. "Do finału" - napisała Barcelona.
Profil Barca Universal zauważył, że "Robert Lewandowski rozegrał tylko 120 minut w ostatnich 6 meczach Barcelony" - czytamy.
Decyzje Hansiego Flicka nie podobają się części kibiców FC Barcelony, którzy swoimi obawami dzielą się w serwisie X. "Lewandowski w zeszłym sezonie osiągał lepsze wyniki niż Kane, Haaland i Mbappe, mając zaledwie 36 lat. Przykro mi, ale nie rozumiem decyzji Flicka, żeby nagle zrobić z niego zawodnika rezerwowego" - napisał jeden z nich.
Zobacz też: Ależ "wyczyn" Lewandowskiego. Koszmar Polaka w Barcelonie
Ciekawą "teorię spiskową" wokół tego, co się dzieje z Lewandowskim, podzielił się Tomasz Hajto. - Moja teza jest taka, że Robert ma specjalny zapis w kontrakcie dotyczący procentu rozegranych meczów koniecznego do automatycznego przedłużenia umowy. Jest w dobrej formie, a często siada na ławce. Ja widzę w tym drugie dno. Być może Barcelona nie chce, aby taki zapis wszedł w życie - powiedział były reprezentant Polski w programie Polsat Futbol Cast.