Wojciech Szczęsny od blisko dwóch miesięcy nie pojawia się na boisku. Odkąd kontuzję wyleczył Joan Garcia, Polak stracił miejsce w podstawowym składzie. Do bramki nie wrócił nawet na Puchar Króla. Zamiast niego przeciwko Guadalajarze (2:0) oglądaliśmy Marca-Andre ter Stegena. Pozycja byłego reprezentanta Polski w FC Barcelonie wydaje się więc coraz słabsza. W dodatku dość niepokojącą dla niego analizą podzielił się kataloński "Sport".
Dziennik zauważył, że pozycja bramkarza w FC Barcelonie jest wyjątkowo dobrze zabezpieczona, co paradoksalnie wcale nie jest takie korzystne. - Kierownictwo klubu jasno przyznaje, że nadmiar zawodników jest poważnym problemem - możemy przeczytać. Powodem są oczywiście koszty kontraktów. Do tego dochodzą osobiste ambicje zawodników, którzy grają mało. W związku z tym "Sport" przewiduje, że na tej pozycji: "nastąpi wiele zmian".
Ich ofiarą może stać się właśnie Szczęsny. Dlaczego? Dziennikarze nie mają wątpliwości, że numerem jeden pozostanie Joan Garcia, którego kontrakt obowiązuje do 2031 r. - Oczekuje, że będzie ich bramkarzem przez praktycznie dekadę - czytamy. Z kolei Marc-Andre ter Stegen, z którym działacze FC Barcelony najchętniej by się pożegnały, pozostaje nieugięty. - Niemiec na razie nie szuka nowego klubu i nie zmieni go, chyba że pojawi się przekonująca oferta. Latem obie strony będą musiały znaleźć ostateczne rozwiązanie, choć ter Stegen jasno daje do zrozumienia, że nie zamierza rezygnować z kontraktu (ten obowiązuje do 2028 r. - red.), a Barca musi oszczędzać. To skomplikowana sytuacja - tłumaczyli dziennikarze.
Wobec tego FC Barcelona może poszukać oszczędności, pozbywając się Szczęsnego. Co prawda latem podpisał on dwuletni kontrakt, ale "Sport" wieszczy scenariusz, w którym 35-latek będzie musiał opuścić klub już najbliższego lata. - Barca może z nim rozwiązać kontrakt po zakończeniu sezonu, mimo że obecnie jest ważną postacią w szatni. Nie będzie żadnych problemów, jeśli Barca zdecyduje się go nie zatrzymywać, a Szczęsny prawdopodobnie zdecyduje się wtedy na definitywne przejście na emeryturę - przekonywał dziennik.
Sytuacji Szczęsnego nie poprawia fakt, że FC Barcelona dysponuje kilkoma innymi obiecującymi bramkarzami. Na wypożyczeniach przebywają Inaki Pena (Elche), Ander Astralaga (Granada) i Aron Yaakobishvili (FC Andorra), a w drużynie rezerw występuje Diego Kochen. Klub musi zatem zdecydować, z którymi wiąże przyszłość, a których chce sprzedać.