Wojciech Szczęsny jest drugim bramkarzem FC Barcelony, więc oczywistym był fakt, że jeśli Joan Garcia będzie odpoczywał, to Polak powinien zagrać w składzie "Dumy Katalonii" w meczu Pucharu Króla. I wydawało się, że do tego dojdzie. Hiszpańskie media umieszczały Szczęsnego w przewidywanej podstawowej jedenastce na starcie z CD Guadalajarą. Duże było zaskoczenie, kiedy między słupkami pojawił się Marc-Andre ter Stegen.
Później "Sport" poinformował, że Hansi Flick zamierzał wystawić Szczęsnego, ale doszło do spotkania obu panów z ter Stegenem, na którym Polak przekazał, że to niemiecki bramkarz powinien wystąpić w najbliższym meczu. Od maja nie widzieliśmy ter Stegena na boisku, więc wieloletni golkiper Barcelony nie ukrywał radości po geście wykonanym przez Szczęsnego. Gdy cała sprawa wyszła na jaw, to w sieci pojawiło się sporo komentarzy na temat sytuacji w bramce mistrzów Hiszpanii.
"Spodziewano się, że Szczęsny wyjdzie w pierwszym składzie, ale polski bramkarz rozpoczął rozmowy na temat tego, czy w jego miejsce wyjdzie Ter Stegen, gdyż uważał, że na to zasługuje" - napisał Reshad Rahman, dziennikarz zajmujący się na co dzień FC Barceloną.
"Władze klubu również doceniły postawę Szczęsnego i fakt, że Ter Stegen dostał minuty na boisku" - pisze Barca Buzz.
"Wczoraj Hansi Flick powiedział piłkarzowi, którego podejrzewał o przekazanie prasie informacji, że Szczęsny zagra w pierwszym składzie w meczu z Guadalajarą. Potwierdzono, że piłkarz ten był kretem w szatni" - podkreślił z kolei dziennikarz Rafael Hernandez.
"Ter Stegen powinien być wdzięczny, że król Szczęsny jest najspokojniejszą, najżyczliwszą i najszlachetniejszą osobą na świecie" - napisał jeden z kibiców.
"Prawdziwi liderzy ustępują miejsca innym, pozwalając im przewodzić. Szczęsny akceptuje swoją rolę gracza uniwersalnego, nie stawiając żadnych wymagań i nie szukając rozgłosu. Jednak ustępując, manifestuje rodzaj autorytetu, który budzi szacunek wykraczający daleko poza statystyki" - to opinia kolejnego z kibiców Barcelony.
"Szczęsny jest po prostu zbyt szczęśliwy, oglądając z perspektywy ławki rezerwowych, jak Barca gra w każdym meczu" - dodał inny z fanów, żartobliwie odnosząc się do decyzji Polaka.
Nierzadko mówiono, że Szczęsny jest piłkarzem, który buduje atmosferę w FC Barcelonie. Tak było w poprzednim sezonie, kiedy drużyna rozegrała sporo spotkań z Polakiem w bramce. Przed obecną kampanią 35-latek zgodził się na rolę drugiego bramkarza i przekazuje sporo wskazówek Joanowi Garcii, tak by ten mógł się jak najszybciej rozwijać. Szczęsny nie ma problemu z tym, że jest w cieniu innych zawodników. Takie rzeczy imponują kibicom.