Robert Lewandowski od lipca 2022 roku jest zawodnikiem FC Barcelony. Od tego czasu rozegrał dla niej 164 mecze, w których zdobył 109 goli i zaliczył 22 asysty. Czy ten licznik przestanie bić z upływem trwającego sezonu? Kontrakt Polaka wygasa i nie wiadomo, czy zostanie przedłużony. Lewandowski w sierpniu skończy 38 lat. Na tapecie pojawił się temat Stanów Zjednoczonych.
Wspomniany kraj napastnik chętnie by odwiedził - mowa oczywiście o przyszłorocznych mistrzostwach świata. Ich współgospodarzem będą właśnie Stany, wraz z Meksykiem i Kanadą. Medialne doniesienia mówią także o tym, że kluby z tego kraju chętnie widziałyby polskiego napastnika w swoich szeregach. Nowe wieści przekazał kataloński dziennik "Sport".
"Inter Miami nie zamierza podpisywać kontraktu z Robertem Lewandowskim, mimo że w ostatnich dniach krążą informacje, że amerykański klub wykazuje rzekome zainteresowanie napastnikiem FC Barcelony. Według tego, co dowiedziała się ta gazeta, klub pod przewodnictwem Davida Beckhama całkowicie wykluczył tę opcję" - czytamy.
Jaki jest powód? Profil Lewandowskiego nie wpisuje się w plany Interu, a w klubie jest już doświadczony środkowy napastnik - rok starszy Luis Suarez. To jeden z liderów zespołu, w którym prym wiedzie Lionel Messi.
"W tym sensie priorytetem Interu Miami jest przedłużenie umowy Suareza, choć z obniżoną pensją, dostosowaną do polityki gospodarczej klubu i sportowego rozwoju urugwajskiego piłkarza. Obecność byłego napastnika Barcelony i Atletico sprawia, że pojawienie się kolejnego weterana z numerem dziewięć (chodzi o środkowego napastnika - red.) z dużym kontraktem jest zbędne" - uważa "Sport".