Robert Lewandowski przebywa aktualnie jeszcze na wakacjach po sezonie 2024/2025. Polski napastnik ma za sobą trzy sezony w barwach FC Barcelony i wiele wskazuje na to, że po następnym wypełni kontrakt i odejdzie z klubu, gdyż nie ma żadnych doniesień ws. przedłużenia jego umowy. - Myślę, że mam wystarczająco dużo czasu, żeby zdecydować, co chcę robić po następnym sezonie. Mogę grać na tym samym poziomie co w zeszłym sezonie, ale taki jest futbol. Jest jeszcze coś poza piłką nożną, co może ostatecznie zmienić to, co mam w głowie - powiedział Lewandowski na początku czerwca.
Znany ze swojego profesjonalizmu i poświęcenia 36-latek nie próżnuje w wakacje, o czym świadczy jego niedzielny post na Instagramie. "Tryb treningowy: aktywowany" - przekazał, publikując nagranie z treningu na boisku. Temat od razu podchwyciły największe sportowe dzienniki z Hiszpanii.
Zobacz też: Zapłacili ponad 50 tys. zł, żeby zagrać z Ronaldinho. I co? Kompromitacja
"Lewandowski się nie zatrzymuje" - czytamy w "Marce". "Polak zamieścił w mediach społecznościowych film, na którym widać, jak trenuje na najwyższym poziomie podczas wakacji" - podkreślono. Zwrócono uwagę, że Barcelona do treningów wróci dopiero 13 lipca, a Lewandowski już trenuje na boisku.
"Polak chce rozpocząć okres przygotowawczy w jak najlepszej kondycji i pokazał swoją intensywność na treningu minionego popołudnia. [...] Zawodnik Barcelony w swoim miejscu wypoczynku rozpoczął już swój wyjątkowy okres przygotowawczy" - podsumowano.
"Lewandowski wraca do formy w Turcji" - napisało z kolei "Mundo Deportivo". "Polski napastnik w samotności trenuje z piłką na boisku piłkarskim w Antalyi podczas swoich wakacji" - opisano. "Robert Lewandowski, który 21 sierpnia skończy 37 lat, chce rozpocząć sezon 2025-26 z Barcą w szczytowej formie" - stwierdził dziennik, dodając, że Lewandowski ma za sobą zamieszanie związane z reprezentacją Polski, odebraniem opaski kapitańskiej i Michałem Probierzem.
"Lewandowski jest gotowy, aby z pełną parą rozpocząć przygotowania do sezonu" - to nagłówek katalońskiego "Sportu". "Lewandowski stawia czoła nadchodzącemu sezonowi z nadzieją, że znów będzie gwiazdą po spektakularnym sezonie, w którym strzelił 42 gole i zaliczył trzy asysty w pierwszych rozgrywkach pod wodzą Flicka w Barcelonie" - dodano.
A artykule także wspomniano zamieszanie w kadrze oraz fakt, jak na sytuację Lewandowskiego może wpłynąć transfer Nico Williamsa. "Nie oczekuje się, że obecny piłkarz Athleticu będzie środkowym napastnikiem, ale jego transfer może mieć efekt domina: Raphinha grałby więcej meczów na pozycji Olmo, a były piłkarz Lipska grałby więcej minut jako fałszywa dziewiątka" - zauważono.