- Nie mam nic z góry ustalonego, jestem otwarty. Dlaczego nie trenować innej drużyny w Hiszpanii? Szukam ekscytującego projektu i mam ambicję, by wygrywać trofea. Wysłucham różnych ofert. Nie ma konkretnej ligi, która przemawia do mnie bardziej niż inne - mówił jakiś czas temu Xavi o swej przyszłości. Być może niebawem znów zobaczymy go na ławce trenerskiej.
Według informacji serwisu The Athletic Hiszpanem interesuje się saudyjskie Al-Ahli, triumfator ostatniej edycji Ligi Mistrzów AFC. "Były trener Barcelony jest jedną z potencjalnych opcji rozważanych w przypadku odejścia trenera Matthiasa Jaissle z klubu" - czytamy. Pod uwagę brany jest także Ange Postecoglou, który mimo wygrania Ligi Europy został zwolniony z Tottenhamu (Australijczyka zastąpił Thomas Frank).
Zobacz też: Peszko wybrał kapitana reprezentacji. Ostro. "Nikt nie ma prawa"
Gdyby ostatecznie to Xavi objął klub z Dżuddy, spotkałby tam m.in. byłego podopiecznego z Barcelony Francka Kessiego, a także kilku innych znanych piłkarzy: Roberto Firmino, Riyada Mahreza, Ivana Toneya, Edouarda Mendy'ego, Meriha Demirala czy Rogera Ibaneza.
Można podejrzewać, że 45-latek mógłby też liczyć na wielkie zarobki. Propozycja z Półwyspu Arabskiego byłaby dla niego interesująca również ze względu na znajomość tamtejszych realiów - piłkarską karierę kończył w katarskim Al-Sadd (grał tam w latach 2015-2019), które później trenował (lipiec 2019 - listopad 2021).
Właśnie stamtąd Xavi przeniósł się do FC Barcelony i prowadził ją do czerwca 2024. Ze 143 meczów 91 wygrał, 23 zremisował i 29 przegrał. W sezonie 2022/23 zdobył mistrzostwo oraz Superpuchar Hiszpanii.