Przełom ws. oskarżonego piłkarza Realu. Jest oficjalny komunikat

Raul Asencio, piłkarz Realu Madryt, znalazł się w gronie czterech podejrzanych w związku z posiadaniem i rozpowszechnianiem pornografii dziecięcej. Teraz piłkarz został postawiony w stan oskarżenia. Asencio wydał oświadczenie w tej sprawie, a przy okazji sędzia wycofał jeden z zarzutów w kierunku zawodnika. "Postanowienie sądu ogranicza moją treść do ewentualnego oglądania tych obrazków przez osobę trzecią" - czytamy.
SOCCER-SPAIN-BAR-RMA/REPORT
Fot. REUTERS/Albert Gea

W lutym br. hiszpańskie media ujawniły szokujące wieści ws. piłkarza Realu Madryt. Raul Asencio znalazł się w gronie podejrzanych o posiadanie i rozpowszechnianie pornografii dziecięcej. W 2023 r. Asencio wraz z trójką piłkarzy młodzieżowej drużyny Realu uprawiał seks z trzema dziewczynami za obopólną zgodą. Jedna z nich nie miała ukończonych 16 lat, a te sceny zostały nagrane. Za to przestępstwo Asencio grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

Zobacz wideo Po meczu Inter - Barcelona znów afera z VAR. Żelazny: Marciniak łamie protokół VAR

Sędzia wycofał zarzut w kierunku Raula Asencio. Ale to nie koniec sprawy

15 maja br. hiszpańscy dziennikarze informowali, że Sąd Śledczy postawił Asencio w stan oskarżenia. Konkretne zarzuty w kierunku piłkarza to: rozpowszechnianie materiałów wideo o charakterze seksualnym z udziałem osoby nieletniej, posiadanie pornografii dziecięcej oraz naruszenie prywatności. Potem "El Mundo" podało, że Asencio chciał wejść w posiadanie nagrań, na których uwieczniono uprawianie seksu i działał z premedytacją. Teraz Asencio wydał oświadczenie w tej sprawie.

"Nie uczestniczyłem w żadnych zachowaniach naruszających wolność seksualną kobiety, a tym bardziej osób małoletnich. Potwierdza to postanowienie wydane przez sąd, w którym nie przypisano mi odbywania stosunków seksualnych z dwiema kobietami, których dotyczy postępowanie. Podobnie, postanowienie wyjaśnia, że to nie ja wysłałem osobom trzecim zdjęcia lub filmy o treści intymnej. Postanowienie sądu ogranicza moją treść do ewentualnego oglądania tych obrazków przez osobę trzecią, bez przypisywania mi jakiegokolwiek udziału" - napisał Asencio.

W dalszej części oświadczenia piłkarz zaznaczył, że "szanuje prawo do wolności seksualnej i prywatności kobiet", a także podkreśla, że nie jest winny, zarzut ma charakter tymczasowy i obowiązuje domniemanie niewinności. "W przypadku rozpoczęcia procesu będę nadal bronił się przed sądami i trybunałami, do których mam pełne zaufanie, potwierdzając, że nie jestem winny żadnego przestępstwa" - zakończył Asencio.

Zobacz też: Dopiero co ogłosili Ancelottiego trenerem. A tu nagle armagedon

Potem "AS" napisał, że sędzia wycofał zarzut przeciwko Asencio związany z nagrywaniem pornografii dziecięcej, ponieważ nie było dowodów na to, że brał udział w nagrywaniu filmów i robieniu zdjęć podczas scen erotycznych. Na razie Asencio ma zarzuty ws. rozpowszechniania nagrań i posiadania pornografii dziecięcej.

Więcej o: