Real Madryt ma niewielkie szanse na obronę mistrzostwa kraju, co jest ostatnią szansą na uratowanie mizernego sezonu (później zagra jeszcze w klubowych mistrzostwach świata). A latem w stolicy Hiszpanii może dziać się naprawdę dużo.
Praktycznie przesądzone jest sprowadzenie Trenta Alexandra-Arnolda (na zasadzie wolnego transferu z Liverpoolu), jak również pożegnanie Carlo Ancelottiego. Tego drugiego ma zastąpić Xabi Alonso (obecnie zatrudniony w Bayerze Leverkusen), który, mimo że jeszcze nie przejął Realu, to już postawił żądania szefom klubu. A jedno z nich najpewniej zostanie spełnione.
Więcej ujawnił hiszpański dziennikarz Joaquin Maroto. - (Transfer - red.) Alexandra-Arnolda jest zamknięty, a jeśli chodzi o inne nazwisko widniejące na liście, czyli Martina Zubimendiego, to sprawa jest praktycznie zakończona - powiedział w AS TV (cytat za profilem Naninho w serwisie X).
Zobacz też: Flick zdecydował ws. Lewandowskiego. Oto skład Barcelony na rewanż z Interem
I właśnie przy tym drugim ruchu miał maczać palce 43-latek, który prowadził piłkarza w drugiej drużynie Realu Sociedad (2019-2020). - To bezpośrednia prośba Xabiego Alonso. A co do Zubimendiego, cóż... On już powiedział, że odchodzi - wyjaśnił Maroto
26-letni pomocnik, triumfator Euro 2024 z reprezentacją Hiszpanii, jest wychowankiem Realu Sociedad, dla którego dotychczas rozegrał 232 mecze, zdobył 10 bramek i zanotował dziewięć asyst. W tym sezonie jego bilans to 44 występy, dwa gole i dwie asysty.
Tak się składa, że na pożegnanie z baskijskim zespołem Zubimendi może zagrać przeciwko przyszłemu pracodawcy - 25 maja oba kluby zmierzą się w ostatniej kolejce La Ligi. To po tym spotkaniu Ancelotti ma ogłosić decyzję co do przyszłości, choć wszystko wskazuje na rozstanie i zastąpienie Włocha Xabim Alonso (a podczas KMŚ drużynę ma poprowadzić Santiago Solari, aktualny dyrektor ds. piłki nożnej).