Kamery nagrały, co zrobił Ansu Fati. Flickowi to się nie spodoba

Ansu Fati już prawie zapomniał, jak to jest grać w La Liga. Na występ czeka od... 10 listopada 2024. Na szansę liczył w sobotnim meczu z Celtą Vigo (4:3). Tylko że się nie doczekał. Hansi Flick pozostawił go na ławce rezerwowych do końca, na co Hiszpan wymownie zareagował. Wszystko nagrały kamery. O tym będzie głośno.
Hansi Flick, Ansu Fati
Screen z REUTERS/Albert Gea i https://x.com/BarcaUniversal/status/1913655329566360031

Ansu Fati traci nadzieje na to, że będzie jeszcze gwiazdą FC Barcelony. Hansi Flick rzadko na niego stawia. Media sugerują, że takim zachowaniem Niemiec pokazuje mu drzwi wyjściowe z klubu. Wystąpił tylko w dziewięciu spotkaniach tego sezonu, spędzając na murawie niespełna 200 minut. Po raz ostatni na boisku pojawił się 9 kwietnia, po aż 95 dniach przerwy, zastępując Lamine'a Yamala w meczu Ligi Mistrzów. I wszedł tylko dlatego, że poprosił o to... sam 17-latek, chcąc dodać nieco otuchy koledze. Nic więc dziwnego, że frustracja Fatiego rośnie z każdym meczem, w którym przebywa na ławce rezerwowych. I upust jej dał w sobotnie popołudnie.

Zobacz wideo Co dalej z Legią? Kosecki: Otwórzmy drzwi i podziękujmy piłkarzom. Nic nie zdobyliście

Wybuch złości Ansu Fatiego. Tej decyzji już nie przemilczał

Tego dnia Barcelona podejmowała u siebie Celtę Vigo. Fati znalazł się w kadrze meczowej, ale Flick nie wystawił go w pierwszym składzie. Mimo wszystko Hiszpan liczył na szansę. Minuty upływały, a on nadal czekał. Ruszył nawet na rozgrzewkę, więc wydawało się, że faktycznie pojawi się na boisku.

Tyle tylko, że w 88. minucie trener dokonał piątej, ostatniej możliwej zmiany, kiedy to za Gerarda Martina wszedł Pau Victor. I ta decyzja mocno zirytowała Fatiego. Wszystko uchwyciły kamery, a nagranie momentalnie opublikowano w internecie.

Widać na nim, jak wściekły Hiszpan zdjął kamizelkę, a następnie rzucił ją na krzesełko. I to nie był koniec. Kopnął też lodówkę przenośną, a po chwili udał się na górę, zająć miejsce. W drodze kopnął jeszcze w schodek. Na jego siedzeniu najpewniej leżał szalik bądź ręcznik w barwach Barcelony. Wziął go do ręki i cisnął na miejsca obok.

Co dalej z Ansu Fatim? Transfer jedyną szansą na regularną grę

Niektórzy kibice byli zirytowani jego zachowaniem. Wielu wyraziło jednak zrozumienie dla takiego postępowania, apelując o więcej minut dla młodziutkiego piłkarza. Jeśli nic się nie zmieni, a małoprawdopodobne jest, by doszło do jakiś nagłych modyfikacji, to Fati latem opuści drużynę. Nazywany był "następcą Messiego". Nie sprostał oczekiwaniom, choć na pewno przeszkodziły mu w tym kontuzje. A teraz nie jest w stanie nawet zapracować na zaufanie Flicka. 

Zobacz też: Fatalne wieści ws. Lewandowskiego! Tyle ma trwać jego przerwa. 

W sobotę Barcelona wygrała 4:3 po pasjonującej, pełnej zwrotów akcji walce z Celtą. Decydujące trafienie padło dopiero w ósmej minucie doliczonego czasu gry - wówczas rzut karny wykorzystał Raphinha. Dzięki temu Katalończycy odskoczyli w tabeli La Liga już na siedem punktów. Drugi Real Madryt ma jednak jeden mecz rozegrany mniej.

Więcej o: