FC Barcelona po awansie do półfinału Ligi Mistrzów wróciła na krajowe podwórko, gdzie walczy o mistrzostwo Hiszpanii. W sobotnie popołudnie Katalończycy rozpoczęli mecz z Celtą Vigo od bramki Ferrana Torresa już w 12. minucie, ale już trzy minuty później remisowali 1:1 po trafieniu Borji Iglesiasa. Przy tym golu nie popisał się Wojciech Szczęsny.
Bramkarz przy golu dla rywali wyszedł do dośrodkowania po ziemi i rzucił się, by zbić je palcami. Trafił jednak końcówkami i nie zmienił toru lotu piłki, w związku z czym Iglesias uderzał właściwie na pustą bramkę. Hiszpan się nie pomylił, a trafienie może obciążać konto polskiego bramkarza. Tak sądzą hiszpańskie media.
"Szczęsny źle ocenił przy bramce na remis Celty" - napisało "Mundo Deportivo". Dalej czytamy: "Polski bramkarz wyciągnął się, aby złapać dośrodkowanie Pablo Durana, ale chybił, a Borja Iglesias wykorzystał tę okazję i zdobył bramkę na 1:1. Szczęsny źle ocenił przy wyjściu".
"Źle" - opisano z kolei w przerwie. "Źle ocenił pierwszą próbę dośrodkowania Pablo Durana i dał Borji gola. W drugim przypadku poradził sobie lepiej i zapobiegł na 1:2 nogą w identycznej sytuacji. Zanim odpoczął, na szczęście uchronił Barcelonę przed kolejną bramką rywali" - brzmi podsumowanie.
"O mój Boże! Cóż za dziecinny błąd popełnił Szczęsnego. Polak w pole w poszukiwaniu piłki i dośrodkowanie z prawej strony znalazło swój cel – w tym przypadku Borja umieścił piłkę w pustej bramce. Jeden błąd w meczu, Szczęsny" - napisał z kolei kataloński "Sport" w relacji na żywo.
Polak dał jednak radę zachwycić dziennikarzy przy okazji innej akcji. "Teraz okazał się opatrznością. Dwukrotnie nie dopuścił do zdobycia gola. Jeden raz po strzale Ilaixa Moriby i drugi po poprawce Ikera Losady" - pisał "Sport" w 43. minucie, kiedy bramkarz popisał się dwiema naprawdę klasowymi interwencjami. Można powiedzieć, że odkupił tym winy.
"Źle ocenił moment wyjścia do piłki i jego błąd kosztował bramkę. Zrehabilitował się, obronił wynik i uniknął bramki na 1:2 w praktycznie identycznej akcji, a następnie zaliczył kolejnego dubla tuż przed przerwą" - podsumowuje to samo źródło, dając bramkarzowi ocenę sześć w skali od 1 do 10.