"FC Barcelona zagrała jeden z najsłabszych meczów w tym roku, a Robert Lewandowski nie oddał celnego strzału na bramkę. Drużyna Hansiego Flicka i tak jednak cieszyła się z wygranej 1:0 na wyjeździe z Leganes. Na bohatera spotkania wyrósł Wojciech Szczęsny" - relacjonował dziennikarz Sport.pl Paweł Matys.
Niemal wszyscy kibice La Liga czekali na to, co w niedzielne popołudnie zrobi Real Madryt. Czy odpowie na zwycięstwo odwiecznego rywala i sprawi, że przewaga lidera nad wiceliderem tabeli znów będzie wynosiła zaledwie cztery punkty?
Real na stadionie Deportivo Alaves cierpiał, grał słabo, ale ostatecznie wygrał, a jedynego gola zdobył Eduardo Camavinga. Gościom w zdobyciu trzech punktów nie przeszkodziła nawet czerwona kartka Kyliana Mbappe. Z jej powodu musieli grać w dziesiątkę przez ponad 50 minut.
Zresztą w niepełnym składzie meczu kończyli także gospodarze, którzy w tabeli La Liga utrzymują się tuż nad kreską. Przypomnijmy, że zespół Deportivo Alaves występuje w najwyższej, hiszpańskiej klasie rozgrywkowej od poprzedniego sezonu. W rozgrywkach 23/24 zajął znakomite 10. miejsce.
W 31. kolejce swoje zadanie wykonały FC Barcelona i Real Madryt. Czy w ich ślady pójdzie Atletico Madryt? Trzeci pretendent do tytułu mistrzowskiego swoje spotkanie rozegra w poniedziałek 14 kwietnia. O 21:00 podopieczni Diego Simeone zagrają z czerwoną latarnią ligi - Realem Valladolid.
Jak wyglądają najbliższe plany kandydatów do mistrzostwa? W 32. kolejce jako pierwsza na boisko wyjdzie Barcelona, która 19 kwietnia o 16:15 podejmie Celtę Vigo. Jeszcze tego samego dnia o 21:00 Atletico zagra z Las Palmas. Real 20 kwietnia o 21:00 spróbuje pokonać Athletic.
Tabela La Liga po meczu Alaves - Real: