Tak wygląda tabela po tym, co zrobił Real Madryt. To nie żart

Real Madryt po raz kolejny w tym sezonie zaliczył bolesną wpadkę. Na własnym stadionie sensacyjnie przegrał z Valencią 1:2, a rzut karny zmarnował Vinicius Junior. Strata punktów może mieć poważne konsekwencje z punktu widzenia gry o mistrzostwo Hiszpanii. Prezent jeszcze w tę sobotę może wykorzystać FC Barcelona. Oto jak na ten moment wygląda tabela LaLiga.
SOCCER-SPAIN-RMA-VAL/REPORT
Fot. REUTERS/Juan Medina

FC Barcelona i Real Madryt idą łeb w łeb w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Przed rozpoczęciem 30. kolejki dzieliły je raptem trzy punkty w tabeli na korzyść ekipy Hansiego Flicka. Na sobotę zostały zaplanowane mecze zarówno jednej, jak i drugiej z drużyn. Jako pierwsi na boisko wyszli gracze Realu, którzy choćby na kilka godzin mieli szansę zrównać się punktami z FC Barceloną. Warunkiem było jednak pokonanie Valencii. Skończyło się jednak kompletnym blamażem.

Zobacz wideo Jakub Kosecki o byłym piłkarzu Manchesteru United: Źle skończył, mafia go ścigała

Dobre wieści dla Barcelony. Real traci punkty z Valencią

Zadanie mogło wydawać się łatwe, bo Valencia w tabeli LaLiga zajmuje dopiero 16. miejsce. Real zaś miał dodatkowo przewagę własnego stadionu. Tymczasem już pierwsza połowa zwiastowała nie lada sensację. Najpierw w 13. minucie rzut karny zmarnował Vinicius Junior, a po chwili gola na 0:1 strzelił Mouctar Diakhaby, który głową wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego. Real odpowiedział dopiero po przerwie - również po kornerze. Centrę Bellinghama na gola zamienił Vinicius. W doliczonym czasie na 2:1 dla Valencii trafił jednak Hugo Duro i Real pozostał bez punktów.

Wynik oznacza, że FC Barcelona utrzymała prowadzenie w tabeli LaLiga. Na jej koncie jest 66 punktów. Real ma ich o trzy mniej. Katalończycy jeszcze tego wieczora będą mogli powiększyć przewagę do nawet sześciu "oczek", jeśli pokonają u siebie Real Betis (początek o godz. 21:00).

Tak wygląda tabela LaLiga po wpadce Realu Madryt

Czołową trójkę tabeli zamyka Atletico Madryt. Po ostatniej ligowej porażce z Barceloną (2:4) i remisie z Espanyolem (1:1) jego strata do lidera wynosi już 9 punktów, a do Realu - 6. Drużyna Diego Simeone swój mecz w ramach 30. kolejki rozegra jednak dopiero w niedzielę (6 kwietnia, godz. 16:15). Jej rywalem będzie Sevilla. Madrytczycy muszą także uważać na czwarty Athletic Bilbao, który traci do nich tylko cztery punkty i również zagra dopiero w niedzielę przeciwko piątemu Villarrealowi (godz. 21:00).

Najbardziej zagrożone spadkiem nadal są 20. Real Valladolid, 19. Las Palmas i 18. Leganes. Valencia po sobotnim meczu z Realem awansowała na 15. miejsce i nad strefą spadkową ma siedem punktów przewagi. Tuż za nią jest jeszcze Espanyol i Deportivo Alaves.

Tabela LaLiga po meczu Real Madryt - Valencia:

  • 1. FC Barcelona - 29 meczów, bramki - 82:28, 66 pkt
  • 2. Real Madryt - 30, 63:31, 63 pkt
  • 3. Atletico Madryt - 29, 47:23, 57 pkt
  • 4. Athletic Bilbao - 29, 46:24, 53 pkt
  • 5. Villarreal - 28, 51:39, 47 pkt
  • 6. Real Betis 29, 40:36, 47 pkt
  • 7. Celta Vigo - 29, 42:42, 40 pkt
  • 8. Rayo Vallecano - 30, 33:35, 40 pkt
  • 9. Mallorca - 29, 28:35, 40 pkt
  • 10. Real Sociedad - 29, 27:31, 38 pkt
  • 11. FC Sevilla - 29, 33:39, 36 pkt
  • 12. Getafe - 29, 26:25, 36 pkt
  • 13. Girona - 30, 37:46, 34 pkt
  • 14. Osasuna Pampeluna - 29, 33:42, 34 pkt
  • 15. Valencia - 30, 34:47, 34 pkt
  • 16. RCD Espanyol - 29, 31:40, 32 pkt
  • 17. Deportivo Alaves - 30, 33:44, 30 pkt
  • 18. Leganes - 29, 28:46, 27 pkt
  • 19. UD Las Palmas - 29, 33:48, 26 pkt
  • 20. Real Valladolid - 29, 19:65, 16 pkt
Więcej o: