FC Barcelona i Real Madryt idą łeb w łeb w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Przed rozpoczęciem 30. kolejki dzieliły je raptem trzy punkty w tabeli na korzyść ekipy Hansiego Flicka. Na sobotę zostały zaplanowane mecze zarówno jednej, jak i drugiej z drużyn. Jako pierwsi na boisko wyszli gracze Realu, którzy choćby na kilka godzin mieli szansę zrównać się punktami z FC Barceloną. Warunkiem było jednak pokonanie Valencii. Skończyło się jednak kompletnym blamażem.
Zadanie mogło wydawać się łatwe, bo Valencia w tabeli LaLiga zajmuje dopiero 16. miejsce. Real zaś miał dodatkowo przewagę własnego stadionu. Tymczasem już pierwsza połowa zwiastowała nie lada sensację. Najpierw w 13. minucie rzut karny zmarnował Vinicius Junior, a po chwili gola na 0:1 strzelił Mouctar Diakhaby, który głową wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego. Real odpowiedział dopiero po przerwie - również po kornerze. Centrę Bellinghama na gola zamienił Vinicius. W doliczonym czasie na 2:1 dla Valencii trafił jednak Hugo Duro i Real pozostał bez punktów.
Wynik oznacza, że FC Barcelona utrzymała prowadzenie w tabeli LaLiga. Na jej koncie jest 66 punktów. Real ma ich o trzy mniej. Katalończycy jeszcze tego wieczora będą mogli powiększyć przewagę do nawet sześciu "oczek", jeśli pokonają u siebie Real Betis (początek o godz. 21:00).
Czołową trójkę tabeli zamyka Atletico Madryt. Po ostatniej ligowej porażce z Barceloną (2:4) i remisie z Espanyolem (1:1) jego strata do lidera wynosi już 9 punktów, a do Realu - 6. Drużyna Diego Simeone swój mecz w ramach 30. kolejki rozegra jednak dopiero w niedzielę (6 kwietnia, godz. 16:15). Jej rywalem będzie Sevilla. Madrytczycy muszą także uważać na czwarty Athletic Bilbao, który traci do nich tylko cztery punkty i również zagra dopiero w niedzielę przeciwko piątemu Villarrealowi (godz. 21:00).
Najbardziej zagrożone spadkiem nadal są 20. Real Valladolid, 19. Las Palmas i 18. Leganes. Valencia po sobotnim meczu z Realem awansowała na 15. miejsce i nad strefą spadkową ma siedem punktów przewagi. Tuż za nią jest jeszcze Espanyol i Deportivo Alaves.
Tabela LaLiga po meczu Real Madryt - Valencia: