Od sezonu 23/24 FC Barcelona gra domowe mecze na stadionie Estadi Olimpic Lluis Companys na wzgórzu Montjuic. To ma oczywiście związek z przebudową Camp Nou. Pierwotnym planem Barcelony było otworzenie części obiektu 29 listopada 2024 r., a więc na świętowanie 125. rocznicy powstania klubu. Później ta data była cały czas przesuwana.
"Ze względu na przepisy UEFA, które uniemożliwiają zmianę stadionu podczas fazy ligowej Ligi Mistrzów, trudności logistyczne i dodatkowe koszty związane z utrzymaniem dwóch obiektów o dużej pojemności w tym samym czasie, klub zdecydował się kontynuować grę na Montjuic do końca fazy ligowej" - pisał klub w komunikacie do socios. Kolejną graniczną datą była połowa lutego, a w styczniu br. Barcelona przekazała, że zostanie na Montjuic do 23 kwietnia.
"Przedłużenie obejmuje wszystkie mecze domowe LaLigi, Ligi Mistrzów UEFA i Pucharu Króla rozgrywane przez pierwszą drużynę mężczyzn do tej daty" - napisał klub (cytat za: fcbarca.com). Jakie były kolejne wskazywane daty? Kataloński "Sport" pisał o wrześniu 2025 r., ale pojawiały się też hipotezy o powrocie dopiero w 2026 r.
Media podawały, że na nowym Camp Nou zainstalowano już prawie 40 tys. krzesełek, a prace skupiają się na "budowie kanałów służących do odprowadzania wody deszczowej, instalacji chłodzenia i ogrzewania murawy oraz wykończeniu pierwszej i drugiej trybuny, a także na zewnętrznych wejść do obiektu". Całkowity koszt modernizacji Camp Nou to aż 1,5 mld euro.
Hiszpańskie media informują, że Barcelona nie wróci na Camp Nou w tym sezonie. Klub poinformował socios, że ich karnety na Montjuic zostaną przedłużone do końca sezonu, co jasno wskazuje na to, że powrót na Camp Nou może nastąpić najwcześniej w rozgrywkach 25/26.
"Z przyjemnością informujemy, że karnet na sezon 24/25 na Montjuic został przedłużony o pozostałe mecze pierwszej drużyny w rozgrywkach ligi hiszpańskiej i Ligi Mistrzów" - napisał klub w mailu, cytowany przez "Mundo Deportivo".
Zobacz też: Probierz wypalił nt. Bogusza. "Prywatnych tematów nie chcę wyciągać"
O takim scenariuszu hiszpańscy dziennikarze informowali już na początku marca. "W tym sezonie Barcelona nie będzie mogła otrzymać planu przeciwpożarowego dostarczonego przez straż pożarną, który jest obowiązkowy w celu zaoferowania szeregu gwarancji w przypadku katastrofy. Jeśli już teraz przyjmuje się za pewnik, że nie zostanie to osiągnięte, plan ewakuacji, również obowiązkowy, także wisi w powietrzu" - pisał portal relevo.com (tłumaczenie za: fcbarca.com).
Barcelona zagra jeszcze siedem domowych meczów w lidze hiszpańskiej - z Osasuną (27.03), Gironą (30.03), Betisem (05.04), Celtą Vigo (20.04), Realem Mallorka (23.04), Realem Madryt (11.05) oraz Villarrealem (18.05). Poza tym Barcelonę czekają dwa potencjalne mecze domowe w Lidze Mistrzów, najpierw z Borussią Dortmund (09.04), a potem z lepszym z pary Inter Mediolan - Bayern Monachium.