Wojciech Szczęsny jest jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w składzie FC Barcelony i stara się zachowywać spokój w na boisku i poza nim. Bramkarz udzielił wywiadu telewizji Barca One i ujawnił, co pomaga mu skoncentrować się przed spotkaniami. To przedmeczowy rytuał, któremu Polak oddaje się w szatni.
Z racji wieloletniego doświadczenia na boisku Szczęsny doskonale wie, jak koncertować się na meczach i jak się do nich przygotować. Jednym ze sposobów jednak dla niego medytacja, której oddaje się w szatni po przybyciu na stadion. Problemem nie jest dla niego obecność kolegów z zespołu.
- Czuję się komfortowo, medytując w szatni na oczach wszystkich. Nie przeszkadza mi to - wyjaśnił bramkarz. Dodał też, że nie dla wszystkich był to codzienny widok. - Miałem zabawną sytuację z Ter Stegenem. Powiedział mi, że jego syn przyszedł do szatni przed meczem i że wszyscy zajmowali się swoimi sprawami, podczas gdy ja medytowałem. I zapytał go: "Tato, dlaczego Szczęsny śpi?" - ujawnił Szczęsny.
34-latek przyznał, że taki sposób koncentracji pomaga mu przed meczami i dla niego nieodłącznym elementem przygotowania do spotkania. - Zachowuje spokój. Wokół mnie jest dużo hałasu i mogę się od niego odciąć, skupić na sobie. Czasami robię to też w autokarze w drodze na mecz. Ci, którzy widzą mnie pierwszy raz, zastanawiają się, co się dzieje, ale nie mają odwagi spytać - żartował dalej bramkarz.
Na razie sposób koncentracji Szczęsnego sprawdza się znakomicie, bo z nim w bramce FC Barcelona jeszcze nie przegrała meczu. Polak zagrał 13 spotkań, w których wyciągał piłkę z siatki 13 razy i siedmiokrotnie zachował czyste konto. Kolejny mecz bramkarz zagra już w środę 5 marca o 21:00, a będzie to rywalizacja z Benficą Lizbona w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów.