FC Barcelona w niedzielne popołudnie zagra kolejny mecz w La Liga. Jej rywalem będzie Real Sociedad. Czy Katalończycy pokonają Basków i utrzymają pozycję lidera w tabeli? Wiadomo, że w tym spotkaniu zespołowi Hansiego Flicka nie pomoże największy pechowiec sezon. Andreas Christensen doznał kolejnej kontuzji i rokowanie nie są najlepsze.
Duński obrońca w trwającym sezonie wystąpił tylko w meczu pierwszej kolejki. Przez kolejne pół roku zmagał się z problemami zdrowotnymi i kiedy wydawało się, że wkrótce będzie mógł wystąpić w meczu. Co więcej! Nie tak dawno wrócił nawet do treningów.
W Madrycie wybrali faworytów do zdobycia Złotej Piłki. Oto miejsce Lewandowskiego
Niestety wygląda na to, że zanim wróci na boisko minie trochę czasu. Dziennikarze stacji Cadena Ser poinformowali, że 28-latek doznał kontuzji mięśniowej. Fatalne wieści potwierdził Hansi Flick.
- Andreas doznał kontuzji na sesji treningowej. Był dla nas opcją na jutro, ale ma uraz i musimy poczekać, by zobaczyć, na ile jest poważny. Mamy nadzieję, że nie aż tak bardzo, ale musiał przedwcześnie zakończyć zajęcia - powiedział Niemiec na konferencji prasowej.
Według dziennikarza Javiego Miguela z dziennika "AS" przerwa obrońcy może potrwać nawet miesiąc. Wiadomo więc, że piłkarza ominą kolejne mecze. Odkąd Flick został trenerem zagrał tylko raz na 39 meczów. Tylko 26 z 3510 możliwych do rozegrania minut.
Andreas Christensen został piłkarzem Barcelony w lipcu 2022 roku. Od tego czasu rozegrał dla niej 75 meczów, w których zdobył cztery gole i zaliczył trzy asysty. Jest 74-krotnym reprezentantem kraju. Jego kontrakt z katalońskim gigantem wygaśnie 30 czerwca 2026 roku.