Na przełomie 2023 i 2024 r. FC Barcelona sfinalizowała transfer Vitora Roque z Athletico Paranaense za 30 mln euro. Brazylijczyk został wytypowany jako następca Roberta Lewandowskiego. Roque zagrał jednak tylko szesnaście meczów, w których strzelił dwa gole. Poza tym nie cieszył się zbytnim zaufaniem ze strony Xaviego Hernandeza. Gdy do klubu trafił Hansi Flick, to też nie zamierzał korzystać z usług młodego napastnika. To skończyło się wypożyczeniem do Realu Betis.
- Niczego mu nie będę polecał. Mam wielu zawodników, a to on zdecydował się odejść latem. Deco zdecyduje, co z nim dalej będzie - mówił Flick na jednej z konferencji prasowych.
W ostatnich dniach doszło do zmian w życiu prywatnym Roque, ponieważ Dayana Lins, jego ówczesna żona, złożyła pozew o rozwód. - Jego nastawienie zaczęło się zmieniać. Myślę, że to z powodu presji związanej z piłką nożną i że miałam być jego bezpieczną przystanią, ale wyładował swój stres bardzo ostrymi słowami i postawami - komentowała Lins.
Do tej pory Roque strzelił siedem goli i zanotował dwie asysty w 33 meczach w barwach Betisu. Po jednym z trafień Roque zaczął całować klubowy herb i w ten sposób pokazał, co myśli o Barcelonie. Teraz klub z Katalonii definitywnie rozstaje się z Roque.
Włoski dziennikarz Fabrizio Romano ogłosił słynne "here we go" ws. przyszłości Roque. Brazylijczyk wróci do ojczyzny, a jego nowym klubem będzie Palmeiras, gdzie podpisze pięcioletni kontrakt. Barcelona zarobi 25 mln euro i będzie mogła uzyskać dodatkowe pięć mln euro w ramach bonusów. Barcelona doszła do porozumienia z Realem Betis ws. cofnięcia wypożyczenia Roque, oferując jej kolejne 30 proc. praw do Ez Abde, który trafił do Betisu latem 2023 r. za 7,5 mln euro. Betis będzie mieć 80 proc. praw do zawodnika.
Dziennik "Mundo Deportivo" dodaje, że Barcelona nie poniosła żadnych strat przy transferze Roque. Kwota będzie w pełni zamortyzowana, a Barcelona nie zapłaci ani jednego centa Athletico Paranaense w ramach bonusów. Dodatkowo klub zyska w ten sposób spore ułatwienie w budowaniu Finansowego Fair Play w lidze hiszpańskiej. Dziennikarze wyjaśniają, że dzięki temu Barcelona będzie mogła przedłużyć umowy z Inigo Martinezem i Lamine'em Yamalem bez żadnych problemów.
Zobacz też: Niemcy nie wybaczyli Kloppowi. Upokorzyli go. Poszło w świat
Hiszpańskie media podają, że Betis starał się zrekompensować sobie stratę Roque wypożyczeniem Pau Victora z opcją wykupu, ale na to Barcelona się nie zgodziła.