2025 rok przebiega wręcz perfekcyjnie dla FC Barcelony - nie zaznała jeszcze smaku porażki. Ba, odniosła 10 zwycięstw, a tylko dwa razy zremisowała, zdobywając przy tym aż 42 bramki. Szczególnie istotny był ostatni z triumfów. W miniony poniedziałek drużyna Hansiego Flicka wygrała 1:0 z Rayo Vallecano, a bohaterem spotkania został Robert Lewandowski, zdobywca jedynego trafienia. Dzięki niemu Katalończycy po wielu tygodniach wrócili na szczyt tabeli La Liga. I mimo że minęło już kilka dni od wygranej, to zawodnicy Barcelony wciąż są w znakomitych nastrojach i świętują. Szczególnie... polski napastnik.
W czwartkowe popołudnie na obiektach klubu odbył się jeden z ostatnich treningów przed meczem z Las Palmas. Barcelona zamieściła już relację na X. Udostępniono filmik, m.in. z momentu wejścia piłkarzy na murawę. Wielu z nich było skupionych i skoncentrowanych, ale nie Lewandowski. Już na wstępie skradł show.
Co zrobił 36-letni napastnik? Pojawił się na boisku w towarzystwie Pedriego i Ferrana Torresa. W przeciwieństwie do kolegów nie był pochłonięty rozmową, a kiedy zobaczył kamerę, wykonał wymowny gest w jej kierunku. Uniósł ręce w geście triumfu, dodatkowo układając palce w kształt litery V [od "victoria", czyli "zwycięstwo", przyp. red.]. Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, co pokazuje, że Polak jest wyluzowany i w dobrym humorze.
Zobacz też: Lamine Yamal wskazał klub, w którym nigdy nie zagra. "Niemożliwe".
I ma ku temu powody. Nie dość, że mocno przyczynił się do wspomnianego powrotu drużyny na czoło tabeli, to jeszcze sam prowadzi w klasyfikacji strzelców La Liga. Ma trzy bramki przewagi nad drugim Kylianem Mbappe z Realu Madryt. Co więcej, gol z Rayo był jego czwartym trafieniem w czwartym meczu z rzędu w lidze.
Kolejną okazję do zdobycia bramki będzie miał już w sobotę 22 lutego. Tego dnia Barcelona zagra na wyjeździe z Las Palmas. Początek o godzinie 21:00. Na jesień Katalończycy dość niespodziewanie ulegli 1:2 rywalom. Już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.