Barcelona już wie. Zapadła ostateczna decyzja. "Jeszcze w tym tygodniu"

FC Barcelona po zwycięstwie 5:4 z Benficą Lizbona ma kolejny powód do świętowania. Według informacji hiszpańskich mediów klub właśnie osiągnął porozumienie ws. kontraktu jednego z kluczowych zawodników. We wtorkowym meczu Ligi Mistrzów popełnił on spory błąd, a za chwilę będzie mógł pochwalić się nową umową.
Araujo i Szczęsny
screen - transmisja Canal Plus Sport

FC Barcelona we wtorek wygrała 5:4 z Benficą Lizbona po szalonym meczu siódmej kolejki Ligi Mistrzów. Dwa gole zdobył Robert Lewandowski, dwa ogromne błędy popełnił Wojciech Szczęsny, a bramkę samobójczą zdobył Ronald Araujo, który wbiegł przed polskiego bramkarza i wślizgiem wpakował piłkę do własnej siatki.

Zobacz wideo Polska sztafeta z brązowym medalem mistrzostw Europy w short tracku. Pierwszy raz od 12 lat!

FC Barcelona dopięła swego. Hiszpańscy dziennikarze ogłaszają ws. ważnego zawodnika

Luis Rojo z hiszpańskiego dziennika "Marca" poinformował, że już dzień po wielkim zwycięstwie w Lidze Mistrzów, w Barcelonie mogą świętować kolejny sukces. Ten związany jest właśnie z Araujo, a konkretnie z przedłużeniem jego umowy. Obecny kontrakt zawodnika wygasa w czerwcu 2026 roku, a strony miały dojść do porozumienia ws. przedłużenia go do czerwca 2030 roku. Zdaniem Fabrizio Romano, stosowne dokumenty zostaną podpisane "jeszcze w tym tygodniu". 

Jeszcze kilka tygodni temu niemal przesądzone wydawało się, że wracający po kontuzji Araujo opuści Barcelonę tej zimy. Urugwajczyk miał być kuszony przez Juventus i kilka angielskich klubów. Włosi byli gotowi zapłacić za niego sporą sumę, ale Katalończykom najwyraźniej udało się przekonać gwiazdę do zmiany zadania.

Wcześniej media informowały, że jeśli Araujo zostanie w Barcelonie, to w jego umowie zostanie zawarta klauzula odstępnego. Ta ma umożliwić mu ewentualne odejście w przypadku, kiedy zespół nie będzie rozwijał się w kierunku pożądanym przez piłkarza. Na razie nie wiadomo, czy faktycznie klauzula zostanie wpisana do umowy.

Co ciekawe, to niejedyne przedłużenie kontraktu, w którego sprawie dogadała się Barcelona. Do czerwca 2030 roku umowę ma podpisać również Pedri. W przypadku Hiszpana sytuacja jest nieco inna, bo on nie deklarował chęci odejścia i nie pojawiały się plotki o ewentualnym transferze. Dla Barcelony zabezpieczenie przyszłości tak dobrego pomocnika to również świetna informacja. 

Klub z Katalonii jeszcze nie ogłosił przedłużenia umów z dwoma kluczowymi zawodnikami, ale prawdopodobnie stanie się to już w ciągu najbliższych dni. Wiadomo też, że sztab Barcelony pracuje również nad podpisaniem nowej umowy Lamine'a Yamala. 

Więcej o: