Deco znalazł następcę Lewandowskiego. "Może eksplodować"

Robert Lewandowski jest w świetnej formie w tym sezonie, w barwach Barcelony pod batutą Hansiego Flicka. 21 sierpnia Lewandowski skończy 37 lat, a jego kontrakt z Barceloną wygasa w czerwcu 2026 r., choć może zostać automatycznie przedłużony o dodatkowy sezon. Kto może zostać następcą Lewandowskiego? Jeden z hiszpańskich portali wskazuje gwiazdę Bundesligi i RB Lipsk. "Ma ogromny potencjał, który ze względu na młody wiek może jeszcze bardziej eksplodować" - czytamy.

Robert Lewandowski notuje świetne liczby w tym sezonie w barwach Barcelony. Lewandowski strzelił 26 goli i zanotował trzy asysty w 27 meczach. Lewandowski zdobył bramkę i zanotował asystę w wygranym 5:2 meczu z Realem Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii. - Jeśli zagramy tak jak dzisiaj, możemy pokonać wszystkie drużyny na świecie. To ważne, aby być silnym psychicznie. Nie ma znaczenia, przeciwko komu gramy, zawsze chcemy wygrać - mówił Lewandowski po zakończeniu spotkania.

Zobacz wideo Momenty Roku 2024. Lewandowski nie zawiódł w najważniejszym meczu świata. Te dwa gole!

Aktualnie Lewandowski ma ważny kontrakt do czerwca 2026 r., ale będzie on automatycznie przedłużony o dodatkowy sezon, jeżeli Polak zagra w 55 proc. spotkań w rozgrywkach 24/25. Wiele wskazuje na to, że faktycznie tak się stanie. W ostatnich miesiącach media łączyły Lewandowskiego głównie z klubami z Arabii Saudyjskiej, które mogłyby zaproponować mu wyższe zarobki. - Przedłużymy kontrakt z Robertem - mówił Joan Laporta, prezes Barcelony.

Aktualnie Barcelona nie ma jednak następcy dla Lewandowskiego. Pod koniec 2023 r. do klubu trafił Vitor Roque z Athletico Paranaense, za którego Barcelona zapłaciła ponad 30 mln euro. Brazylijczyk na razie się nie sprawdził i trafił na wypożyczenie do Realu Betis. Teraz hiszpańskie media piszą o kolejnym kandydacie, który mógłby wejść w buty Lewandowskiego.

To będzie następca Lewandowskiego? "Ma ogromny potencjał"

Portal elgoldigital.com informuje, że następcą Lewandowskiego w Barcelonie w przyszłości może być Benjamin Sesko z RB Lipsk. To autor dwunastu goli oraz trzech asyst w 24 meczach tego sezonu. Wspomniane źródło dodaje, że Deco (dyrektor sportowy Barcelony) już stara się o Sesko. Słoweniec ma zapisaną klauzulę wykupu w kontrakcie w wysokości 65 mln euro. "Klauzula Sesko jest stosunkowo niska. Choć Barcelona zamykała znacznie wyższe transakcje, to w tej chwili zapłacenie 65 mln euro jest bardzo skomplikowane" - czytamy.

Elgoldigital.com pisze, że Deco negocjuje niższą kwotę transferu z Lipskiem, ale poza Barceloną w stronę Sesko spoglądają cztery inne zespoły. "Sesko ma ogromny potencjał, który ze względu na młody wiek może jeszcze bardziej eksplodować. Szanse na powodzenie transakcji są jednak umiarkowanie niskie" - dodają hiszpańscy dziennikarze.

Zobacz też: Tyle Legia zarobiła na transferach. "Najlepszy wynik w historii"

Sesko trafił do Lipska latem 2023 r. za 24 mln euro z Red Bulla Salzburg. W tym miejscu warto dodać, że powyższy serwis nie uchodzi za, mówiąc delikatnie, najbardziej wiarygodne źródło w Hiszpanii.

Z doniesień wspomnianego portalu wynika, ze Barcelona ma już plan B w przypadku fiaska transferu Seski. Chodzi o Alexandra Isaka z Newcastle United, który jest wyceniany na ponad 100 mln euro. "Szwed również jest bramkostrzelny, a za każdym razem, gdy pojawia się na boisku, pilnuje go nawet trzech obrońców" - czytamy.

Więcej o: