Lamine Yamal w sezonie 2023/24 został gwiazdą FC Barcelony, a na Euro 2024 również kluczowym zawodnikiem dla reprezentacji Hiszpanii. 17-letni piłkarz ugruntował swoją pozycję w obecnych rozgrywkach i pokazał, że należy do najlepszych graczy na świecie. Czy to oznacza jednak problemy dla Barcelony?
Kataloński "Sport" informuje, że w klubowych gabinetach Barcelony trwają dyskusję o przyszłości Yamala. Zawodnik ma deklarować, że klub to całe jego życie i nigdzie się nie wybiera, ale jego umowa obowiązuje zaledwie do czerwca 2026 roku. Ponadto została podpisana na korzystnych dla Barcelony warunkach, bo Hiszpan zgodził się na mniejsze pieniądze z powodu problemów finansowych Katalończyków.
Agent Jorge Mendes pracuje jednak nad przedłużeniem kontraktu Yamala do 2030 roku. Zawodnik i jego doradca wiedzą, że 17-latek za granicą zarobiłby znacznie więcej i chcą dostosować swoje warunki do tego, ile powinien zarabiać piłkarz o jego statusie. Nowa umowa miałaby zostać podpisana, kiedy piłkarz skończy 18 lat, czyli w lipcu 2025 roku.
Oczywiście Barcelona ma w tej sprawie problem, bo na ten moment nie może zagwarantować zawodnikowi gwiazdorskiej pensji. Klubu po prostu na to nie stać. Media twierdzą z kolei, że Yamalowi zapłacić trzeba będzie pieniądze takie, jakie płaci się najlepszym piłkarzom na świecie. Tak uważa agent piłkarza i sam skrzydłowy, który zna swój status w zespole.
Czytaj także: Legenda blisko powrotu do Barcelony. Flick i Lewandowski będą zachwyceni
Według źródła rozmowy mają rozpocząć się w lutym lub w marcu i chociaż Yamal nie chce odchodzić z Barcelony, to zapewne potrwają kilka tygodni. Wszystko dlatego, że obu stronom zależy na kompromisie. Katalończycy rzekomo planują zaproponowanie zawodnikowi długoletniej umowy, ale z rosnącą co roku pensją, by zmieścić się w limitach finansowego fair play. To na ten moment plan Barcelony, ale również jej jedyna opcja na utrzymanie gwiazdy na lata.