Jeszcze przed zakończeniem letniego okna transferowego dojdzie do szokującego ruchu w Barcelonie. Chodzi o Ilkaya Gundogana, który ma odejść z klubu bez kwoty odstępnego. Powód? Wysokie zarobki Niemca - około 20 mln euro brutto za sezon, co czyni go jednym z najlepiej zarabiających zawodników w klubie obok Frenkiego De Jonga oraz Roberta Lewandowskiego. Rozstanie z Gundoganem pozwoli Barcelonie zarejestrować Daniego Olmo, który został kupiony za 55 mln euro plus bonusy z RB Lipsk.
Plotki o możliwym odejściu Gundogana pojawiały się jeszcze przed ligowym meczem z Valencią, w którym nie zagrał, przynajmniej oficjalnie, z powodów zdrowotnych. "Gundogan ma wątpliwości co do swojej roli w kontekście sportowym. Piłkarz miał obserwować ruchy FC Barcelony na rynku transferowym oraz kształt kadry, co powoduje u niego niepokój pod względem tego, ile minut rozegra w rozpoczynającym się sezonie" - czytamy w hiszpańskich mediach.
"Najlepszy zawodnik poprzedniego sezonu, bez żadnej kontuzji i ma odejść z powodu za wysokiej pensji?" - pisał jeden z fanowskich profili poświęconych Barcelonie na portalu X. Warto dodać, że władzom Barcelony nie podobały się szczere wypowiedzi Gundogana po meczach, choćby po rywalizacji z Paris Saint-Germain, gdzie czerwoną kartkę obejrzał Ronald Araujo. - Wszystko było w naszych rękach i w najprostszy sposób oddaliśmy to PSG. Nie da się wrócić, jeśli jeden z twoich zawodników zostaje wyrzucony z boiska. Przed wykluczeniem czuliśmy, że mamy kontrolę - przekazał Gundogan.
Jak się okazuje, temat Gundogana jest śledzony przez piłkarzy, także też tych byłych. Jednym z nich jest Toni Kroos, który przeczytał wpis Fabrizio Romano na Instagramie, w którym możemy przeczytać, że Barcelona pozwoli Gundoganowi odejść bez kwoty odstępnego. Dzięki temu pomocnik będzie mógł zmienić klub bez konieczności płacenia pieniędzy Barcelonie. "WOW" - napisał Kroos w komentarzu do wpisu Romano, co można jednoznacznie odebrać jako duże zszokowanie decyzją władz klubu z Katalonii.
"Kroos kpi z Barcelony. Jego odpowiedź na odejście Gundogana jest viralowa. Sytuacja z Ilkayem i jego odejściem wywołuje falę reakcji" - pisze kataloński dziennik "Sport". Gdzie Gundogan będzie kontynuował karierę? David Ornstein informował 19 sierpnia, że Niemcem interesują się zespoły z Arabii Saudyjskiej, Turcji, Kataru oraz Anglii. Okazuje się, że do Premier League Gundoganowi jest najbliżej.
Jeżeli nie dojdzie do niespodziewanego zwrotu akcji, to Gundogan po zaledwie rocznej przerwie wróci do Manchesteru City. Z wielką chęcią z powrotem Niemca w klubie widzi trener Pep Guardiola, a w tym momencie decyzja jest wyłącznie po stronie Gundogana. Gundogan grał dla Manchesteru City w latach 2016-2023, kiedy to trafił do klubu za 27 mln euro z Borussii Dortmund. W tym czasie zagrał w 304 meczach we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił 60 goli i zanotował 38 asyst.