Szczerość Gundogana zirytowała Barcę. Odejście gwiazdy ma drugie dno

Jest już prawie pewne, że Ilkay Gundogan w najbliższych dniach opuści FC Barcelonę. Dla wielu jest to szokująca decyzja, zwłaszcza że Niemiec był najlepszym zawodnikiem Barcy w poprzednim sezonie. Sednem sprawy są nie tylko kłopoty finansowe klubu z Katalonii i problemy z rejestracją Daniego Olmo, ale także napiętych stosunków z Ilkayem Gundoganem. "Mundo Deportivo" podkreśla moment przełomowy w tej relacji.
SOCCER-SPAIN-FCB-VIL/REPORT
Fot. REUTERS/Albert Gea

Pogłoski o odejściu Ilkaya Gundogana pojawiły się kilka godzin przed inauguracyjnym spotkaniem FC Barcelony w rozgrywkach La Liga w sezonie 2024/2025. Niemiecki pomocnik nie znalazł się w kadrze meczowej na starcie z Valencią, które Barca wygrała 2:1 po dwóch trafieniach Roberta Lewandowskiego. Oficjalnym powodem nieobecności Gundogana było problemy fizyczne.

Zobacz wideo Natalia Kaczmarek ocenia igrzyska i Paryż. "Miasto nie jest moim ulubionym"

Szczerość Gundogana zirytowała Barcę. To wtedy zaczęły się sprzeczki

Jako pierwszy o chęci odejścia Niemca z FC Barcelony doniósł kataloński "Sport". Wicemistrzowie Hiszpanii są gotowi oddać go za darmo, mimo że Gundogan w poprzednim sezonie był najlepszym zawodnikiem Barcy. Pojawił się jednak problem z rejestracją nowego nabytku Daniego Olmo, a Niemiec jest jednym z najlepiej zarabiających zawodników w drużynie. Środkowy pomocnik ma ponownie trafić do Manchesteru City, z którego trafił do stolicy Katalonii rok temu.

Jednak "Mundo Deportivo" informuje, że sprawa ma także drugie dno. Przypominają wypowiedź Gundogana, po której sytuacja w klubie i drużynie zrobiła się napięta. Chodzi o rewanżowe starcie z Paris Saint Germain w Lidze Mistrzów, gdy czerwoną kartkę obejrzał Ronald Araujo, a Barcelona ostatecznie pożegnała się z rozgrywkami. - Jestem rozczarowany, bardzo rozczarowany. Wszystko było w naszych rękach i w najprostszy sposób oddaliśmy to PSG. Nie da się wrócić, jeśli jeden z twoich zawodników zostaje wyrzucony z boiska. Przed wykluczeniem czuliśmy, że mamy kontrolę. Jeśli był faul, oznacza to czerwoną kartkę - powiedział wówczas Gundogan, co nie zostało dobrze przyjęte w drużynie.

"Szczerość Niemca wywołała konflikt, który nigdy do końca nie został wygaszony, gdy skrytykował Ronalda Araujo po czerwonej kartce w meczu Barca-PSG" - pisze "Mundo Deportivo". "Następnego dnia Gundogan musiał się tłumaczyć w szatni. Sprawa została rozstrzygnięta, ale niechęć pozostała" - podsumowują.

Ilkay Gundogan trafił od FC Barcelony latem ubiegłego roku po tym, jak wygasł jego kontrakt z Manchesterem City. Przez rok gry dla katalońskiego zespołu rozegrał 51 spotkań, w których zdobył pięć bramek i zanotował 14 asyst. Jego umowa obowiązuje do końca czerwca 2025 roku.

Więcej o: