Flick namiesza w Barcelonie? Hiszpanie ogłaszają ws. Lewandowskiego

Robert Lewandowski zaliczył dość przeciętny sezon w barwach FC Barcelony, ale i tak strzelił dla niej najwięcej goli spośród wszystkich piłkarzy. Eksperci spekulowali jednak, że z każdym kolejnym miesiącem będzie mu trudniej utrzymać miejsce w wyjściowym składzie. Inne zdanie ma kataloński "Sport". Dziennikarze przedstawili, jak ich zdaniem może wyglądać jedenastka Hansiego Flicka, do której stworzenia dąży sam klub. "Brzmi nieźle, prawda?" - pisali.

FC Barcelona zaliczyła jeden z rozczarowujących sezonów. Dość powiedzieć, że nie wywalczyła ani jednego trofeum i nie była ku temu nawet bliska. W lidze zajęła drugie miejsce, ale straciła aż 10 punktów do Realu Madryt. Nie pomógł też najbardziej bramkostrzelny piłkarz Robert Lewandowski. Zdobył 26 goli w 49 meczach we wszystkich rozgrywkach. Choć wiele mówiło się, że Polak może odejść latem z zespołu, to szanse na to są nikłe. Co więcej, zdaniem hiszpańskich mediów, w kolejnym sezonie 35-latek także powinien stanowić o sile zespołu. Nie zmieni tego nawet nowy szkoleniowiec Hansi Flick.

Zobacz wideo Piłkarze ruszyli na trening... rowerami!

Robert Lewandowski pewny miejsca w składzie?

Barcelona potrzebuje wzmocnień. By ich dokonać, musi sprzedać kilku zawodników. Ale zdaniem katalońskiego "Sportu" na liście nie znajduje się Lewandowski. Pojawiają się tam za to Vitor Roque czy Ansu Fati. 

Władze klubu chcą stworzyć taki zespół, przed którym każda drużyna będzie czuła respekt. Do tego potrzebują głównie jednego transferu - Nico Williamsa z Athletic Bilbao. Hiszpan zdobył osiem goli i aż 17 asyst w minionym sezonie. Miałby on stanowić o sile skrzydeł zespołu.

Co więcej, dziennikarze podkreślają, że byłby idealnym partnerem dla Lewandowskiego. Polak znów miałby uzupełnić środek ataku, co oznacza, że mimo gorszej formy, którą prezentował w minionym rozgrywkach i tak utrzyma miejsce w pierwszym składzie. "Lamine Yamal po prawej stronie, Nico Williams po lewej, a Lewandowski w środku, aby wykończyć asysty Marka Guiu z tyłu. Brzmi nieźle, prawda? Taki zestaw piłkarzy, który przyprawiłby rywali o drżenie" - pisze redakcja. 

Dziennikarze dodają, że wspomnianą jedenastkę marzeń będą uzupełniać Fermin Lopez, Jules Kounde, Pau Cubarsi, Pedri, Ronald Araujo, Ilkay Guendogan, Raphinha, Frenkie de Jong, a także Marc-Andre ter Stegen. W pogotowiu będzie też Alejandro Balde. O tym, czy ostatecznie Barcelonie uda się zatrzymać tych zawodników i pozyskać kolejne gwiazdy, przekonamy się w najbliższych tygodniach.

Lewandowski walczy z czasem na Euro 2024

Jak na razie zarówno Hiszpanie, jak i kibice z całej Europy skupiają się na mistrzostwach. Udział w nich bierze wielu zawodników Barcelony, w tym Robert Lewandowski. Polak otrzymał powołanie, ale nie zagrał w meczu przeciwko Holandii (1:2). Powodem była kontuzja mięśnia dwugłowego uda. Mimo to Biało-Czerwoni pokazali się z dobrej strony i godnie stawili czoła rywalom. Niewykluczone jednak, że już w kolejnym starciu napastnik wróci do gry. Wówczas kadra Michała Probierza zmierzy się z Austrią.

Mecz zaplanowano na piątek 21 czerwca na godzinę 18:00. Już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej.

Czy Robert Lewandowski utrzyma miejsce w pierwszym składzie FC Barcelony na kolejny sezon?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.