Vitor Roque miał być poważnym wzmocnieniem ataku Barcelony. Miał, ale jego pierwsze miesiące w nowym klubie były dużym rozczarowaniem. 19-letni napastnik nie przekonał do siebie Xaviego i tylko dwa razy znalazł się w podstawowym składzie.
Zawodnik, który przyszedł do Barcelony w zimowym okienku transferowym, wystąpił łącznie 16 razy, jednak na boisku spędził raptem 353 minuty. To daje średnią raptem 22 minut na spotkanie. W tym czasie Vitor Roque zdobył dwie bramki.
Barcelona na pewno nie chce pozbywać się piłkarza, za którego zapłaciła przed chwilą 30 mln euro. Zwłaszcza że w klubie jest nowy trener, który może oznaczać dla Brazylijczyka nowe otwarcie. Hansi Flick miał zresztą przekazać, że chciałby się przyjrzeć młodemu napastnikowi.
Nie jest jednak powiedziane, że zostanie on w klubie na kolejny sezon. Ciekawe rozwiązanie tej kwestii przekazał kataloński "Sport", który przewiduje, że w niedługim czasie może dojść do zaskakującej wymiany między Barceloną i Atletico Madryt.
Otóż zdaniem dziennikarzy tego dziennika możliwa jest roczna wymiana Vitora Roque na Joao Felixa. Obaj zawodnicy trafiliby do klubów na zasadzie wypożyczeń, co zdaniem "Sportu" byłoby na rękę wszystkim zainteresowanym stronom.
Barcelona potrzebuje napastnika i chętnie oddałaby Vitora Roque gdzieś, gdzie mógłby bardziej rozwijać swój talent. Jednocześnie Katalończycy zainteresowani są Felixem, który pokazał się z dobrej strony na wypożyczeniu w zeszłym sezonie.
Atletico z kolei nie widzi miejsca w składzie dla Felixa, ale też jego oczekiwania finansowe sprawiają, że sprzedaż Portugalczyka będzie niemożliwa. Madrytczycy już przed rokiem negocjowali możliwość wypożyczenia z Barcelony Ferrana Torresa, jednak wtedy strony nie doszły do porozumienia.
Teraz sprawa może wyglądać inaczej, bowiem wszystkim zależałoby na takiej transakcji. Mimo że rozmowy w tej sprawie jeszcze się nie rozpoczęły, to "Sport" przekazał, że kwestia na pewno zostanie rozwiązana w ciągu najbliższego miesiąca.